Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Spice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Spice. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 maja 2019

Znowu dostałam roślinne prezenty :-)


Ogrodnicy to wspaniali ludzie! Dzielą się chętnie wyhodowanym bogactwem, a w starych ogrodach czasem jest na prawdę nadmiar roślin. 

Dzisiaj byłam w sąsiedzkim ogródku z powodu złotlina japońskiego. Panie zastanawiały się, co to za krzew, a ja chociaż go nie mam, to znam go bardzo dobrze. Sadziłam w Borkowie, ale bez powodzenia. Kolejne krzewy padały i chyba to nie jest miejsce dla niego.

Dlatego dzisiaj, kiedy okazało się, że właścicielka chętnie odda sadzonki, po wykopaniu posadziłam je na Młocinach. Wprawdzie wiem, że to wielki krzew, a ogródeczek malutki, ale akurat zrobiło się miejsce pod ogrodzeniem - słoneczne, zaciszne, czyli to co on lubi. Może się przyjmie ?



A jak już byłam w tamtym ogródku, zostałam jeszcze poproszona o wykopanie rozrośniętej mahonii. Też miałam, ale po 2 latach zaschła i zginęła. Brak wody w ogródeczku i susze to niestety powód ginięcia wielu roślin. Mam ją znowu, ale czy się przyjmie?



Jak na razie wszystkie posadzone w ubiegłym tygodniu rośliny mają się dobrze, a zatem może i tym razem się uda.

Ostatnio sporo też przesadzam, szukam lepszych warunków dla słabo rosnących roślin. Np żurawka 'Green spice' - kupiona razem z 'Marmalde', Obsydianem' i Fire chief - rosła marnie. A teraz!


Marmalade pokazała, że to jest dobre miejsce dla nich


Wyszły kły rodgersji kasztanowcolistnej. Zawsze się boję, czy ona żyje, bo długo wygląda jakby jej nie było ;-)

  
Przy takich roślinach, to ja powinnam co wieczór podlewać, jak nie pada, ale to niestety nie jest wykonalne. Jutro kosimy łąkę w Borkowie, jak wrócę wieczorem, będę zbyt zmęczona, by jeszcze jechać do drugiego ogrodu. No ale ma padać.

Oby.

piątek, 6 maja 2016

Hosty, żurawki, bez i nowe rośliny

Dużo zdjęć dzisiaj zrobiłam. Może dlatego że w ogóle dużo zrobiłam ;-) Posadziłam nowe rośliny, rozsypałam wory czarnoziemu na rabatach, skosiłam trawnik, przystrzygłam krawędzie nożycami, zgrabiłam trawnik po koszeniu, a na koniec podlałam wszystko. Ufff.

No to po kolei, taki mały przegląd tego, co jest i jest już w miarę duże  

Hosty - nie mam ich zbyt wiele, ale te co mam rosną cudnie i pewnie w tym roku przybędzie parę sztuk





Żurawki - teraz tylko dwie, Obsydian i Green spice, ale mam tez Marmalade i Fire chief i oczywiście Palace purple.



Bez zakwitł



A nowe rośliny przyjechały wczoraj, a dzisiaj już rosną. Trzeba będzie sporo poczekać na efekt, ale może się uda.




A poza tym Serduszka coraz większa



Kosmatka śnieżna zakwita



Wilczomlecz złocisty nadal kwitnie


Głogownik odradza się po zimie


 Liliowce kudłate


Zielono ;-) 


Dławisz zarasta ogrodzenie










Bardzo dużo pustych miejsc. Wygląda na to, że straciłam absolutnie wszystkie trawy. Nie tylko turzyce, ale też miskanty, rozplenice, miłki. Z traw mam teraz jedynie dwie kostrzewy sine, 3 trzcinniki i wiele kęp kostrzewy miotlastej.

Zebrinus, Cabaret, Gnome - wciąż suche badyle, ale jeszcze nie tracę nadziei. Rozplenice to samo. 

Trochę to potrwa, zanim zapełnię te wszystkie dziury, a poza tym na jak długo? 

  

poniedziałek, 28 kwietnia 2014