Wprawdzie nadal kwitną róże, floksy, sadźce, jeżówki, budleje, zawilce, ale to rozchodniki teraz są królami ogrodu. Owady siedzą jeszcze na sadźcach, ale raczej wolą właśnie kolorowe rozchodniki.
Rozchodników mam wyjątkowo dużo, w rozmaitych kolorach, te ciemnie mi dzisiaj nie dały się ładnie sfotografować, bo słońce było za silne, a one rosną na bardzo słonecznym miejscu.
Zresztą rosną u mnie i w głębokim cieniu i na patelni i wszędzie dają doskonale radę. To akurat - jak u mnie - żelazne rośliny.
Inaczej niż - tak szeroko reklamowane jako bezproblemowe - liliowce. U mnie marniały, a tym roku niemal nie kwitły. Jedna z informacji jaką wyczytałam na sąsiedzkim blogu, wskazywała na niewłaściwe miejsce posadzenia. Ponieważ moje rosły pod pęcherznicami, w niemal kompletnym cieniu, postanowiłam je stamtąd zabrać.
A ja przesadzam rośliny kiedy mi to tylko przyjdzie do głowy, więc je poprzesadzałam. No zobaczymy ;-)
Rosną teraz w wielu miejscach w ogrodzie, głównie w słonecznych miejscach.
A tu przykłady mojego przesadzania - dziwaczek i dalej kosodrzewina. Rosną :-)
Właściwie to chyba każda roślina w moim ogrodzie przynajmniej raz zmieniła miejsce. Jak wiele razy pisałam, nie wszystko u mnie pięknie rośnie, wtedy szukam nowego miejsca i idzie mi coraz lepiej ;-)
edit:
Dzisiaj - poszukując odpowiedzi na pytanie, czy można liliowce przesadzać, tak jak to zrobiłam - znalazłam rewelacyjna stronę o tychże. I to jest to czego zwykle szukam w internecie,i rzadko znajduję. Rzeczywista wiedza wynikająca Z WŁASNEGO doświadczenia, a nie internetowa kompilacja.
Polecam to miejsce wszystkim miłośnikom liliowców, bo to także miejsce na zakup oryginalnych odmian.
No i można przesadzać liliowce do woli ;-)
Dzisiaj - poszukując odpowiedzi na pytanie, czy można liliowce przesadzać, tak jak to zrobiłam - znalazłam rewelacyjna stronę o tychże. I to jest to czego zwykle szukam w internecie,i rzadko znajduję. Rzeczywista wiedza wynikająca Z WŁASNEGO doświadczenia, a nie internetowa kompilacja.
Polecam to miejsce wszystkim miłośnikom liliowców, bo to także miejsce na zakup oryginalnych odmian.
No i można przesadzać liliowce do woli ;-)







