niedziela, 28 maja 2017

Komary!


Gryzą jak opętane. Z trudem wytrzymałam 2 godziny, ale powyrywałam chwasty, trochę wyrównałam krawędzie trawnika no i oczywiście podlałam ogródeczek. Właściwie to pojechałam na Młociny, głównie po to, by podlewać.  Ziemia znowu jak skała, ale wszystko nad podziw w dobrej formie.

Kwitnie Róża pomarszczona i Krzewuszki.



Ogniki powoli bieleją od kwiatów


Serduszka niezmordowanie też nadal kwitnie







wtorek, 23 maja 2017

Doba ma 24 godziny ;-)


Wczoraj marudziłam, że tydzień nie ma 8 dni, ale przecież doba ma 24 godziny i jak dobrze zagospodarować ten czas, to znacznie więcej można w niego wtłoczyć. W ramach nowego podejścia do doby, dzisiaj znowu po pracy na Młocinach. Jest szansa, że jakoś opanuję obydwa - młociński ogródeczek i bobrowe łąkowisko ;-)  

Kosiłam, podlewałam, porządkowałam, aż komary nie dały żyć. Zdążyłam jeszcze ze zdjęciami, ale komentarze do zdjęć dodam jutro, bo dzisiaj nie mam już siły.

Serduszka u mnie w tym roku wyjątkowo okazała.



Zawciąg nadmorski Rubrifolia, tez w tym roku bardziej się rozrósł.


Kosmatka śnieżna - Luzula Nivea - rozkwita. Trawa, która tak naprawdę jest byliną. Świetnie rośnie pod Szmaragdami.



Odbijające róże, Marmalade i ozdobne poziomki, które inaczej niż te jadalne, wcale nie są takie ekspansywne.


Kalina koralowa. Wreszcie w kwiatach, chociaż jeszcze mogłoby być ich więcej, Jednak trochę mszyc jeszcze jest. Znacznie mniej, ale są i wtedy porażone pędy nie zakwitają.


Pod różą pomarszczoną, hosty, żurawki i przywrotnik.


Moja drewniana ścieżka. Szósty rok mija a jej nic się nie dzieje. Berberysy sypią kwiatowy pył,  pęcherznice rosną jak szalone.


Rodgersja kasztanowolistna i bardzo marniutka żurawka Fire Chief. To przez ostatni upał i brak podlewania. Byłam w Borkowie, a tu żar się z nieba lał. I tak ogródeczek przetrwał wspaniale.


Odmiany Sadźca, mniejsze i większe.


Trzmielina oskrzydlona ugina się pod własnym ciężarem. Wyjątkowo też urosła w tym roku. Generalnie obfitość mojego ogrodu zadziwia mnie w tym roku.


Ognik, którego nie tnę. Ma tu miejsce, jest też wspaniałym kolczastym parawanem od strony drogi. To odmiana Ognika szkarłatnego Red column. Nie przemarza u mnie, pomimo że wcale nie jest to osłonięte miejsce.


Jeszcze sadzonka Bodziszka korzeniastego do Borkowa i można wracać. Wieczór zapada, a zaczęłam dzień o 6 rano, zatem to już 14 godzin w biegu ;-)


poniedziałek, 22 maja 2017

W biegu


Czy tydzień nie mógłby mieć 8 dni? Bardzo brakuje czasu, nie mam go tyle dla Młocin, ile bym chciała. Borków jednak wciąga mnie coraz bardziej.  

Dzisiaj o 8-ej wieczorem pojechałam podlać ogródeczek, ale widok trawiastych wąsów na obrzeżach rabat i chwastów w trawniku był smutny. Nie wygląda to tak jak zawsze było, ale coś wymyślę i będzie dobrze.

Kilka marnych zdjęć z telefonu, bo nawet nie byłam pewna, czy dzisiaj pojadę i aparat został w domu.

Kalina zjadana przez mszyce nigdy nie kwitła. To pierwszy raz!


Poletko Zawciągu


Nieliczne, ale są ;-)


Róże odbiły i są niemal metrowe


Różowy kwiat w drodze


Jarzmianka w pąkach, trzy kolory Trzykrotki w pięknych kępach liści, budleje rosną, bylinowa wkrótce powinna być śliczna.



piątek, 12 maja 2017

Ale cudnie!


Wreszcie słoneczny i ciepły dzień. 6 godzin w ogrodzie. Przy takiej aurze, to żadna praca nie straszna. Do tego zieleń bujna i soczysta, niewielkie straty po mrozach, oczy odpoczywają po tych glonach w stawie i gnijącej trawie w Borkowie.

Zaczęłam od czyszczenia clematisa Paul Farges. Musze przyznać, że Summer snow chyba trochę wymarzł, bo bardzo dużo pędów w górnych partiach było suchych. To nie jest clematis do cięcia, ale czyszczenie coroczne jest nieodzowne. A przy jego tempie wzrostu, wkrótce znów będzie zielona ściana.

Teraz jest tak


Berberys Atropurpurea, hortensja pnąca, na ogrodzeniu Paul Farges, na słupie Wiciokrzew zaostrzony.


A po środku stary krzew bzu. Kwiaty nie zmarzły!


Ruszyły wszystkie odmiany sadźca, hosty ogromnieją



Trawy rosną




Na bylinowej wszystko coraz większe - floksy, jarzmianki, białe jeżówki, tawułki Arendsa, budleje musiałam przyciąć przy ziemi, ale to akurat norma.


Red baron też spory


Liliowce Stella d'oro, ja je bardzo lubię, ale wiem, że nie są popularne.



I ta bujna zieloność ;-)





A winogrona mam w dwóch odmianach. Te na wino mają małe pąki i nic im się nie stało, te deserowe miały spore liście i niestety liści już nie ma. Co z nimi będzie? Trudno teraz osądzić.

I co ja robiłam tyle czasu?  :-))))


wtorek, 9 maja 2017

Po przerwie


długiej! 

10 dni bez wizyty na Młocinach.

Domek, wyposażanie go w rozmaite sprzęty, wszystko to miało chwilowo swój priorytet, ale już mam nadzieję odzyskać równowagę w traktowaniu obu ogrodów i bywać i w Borkowie, i na Młocinach sprawiedliwie ;-)

Zresztą nie wyobrażam sobie inaczej. Ta długa przerwa i świadomość, że ogródeczek zaniedbany, bardzo psuła mi radość z Borkowych wydarzeń.

No i co zastałam? Trawa okropnie wyrośnięta, chwasty wszędzie, rabaty poprzerastane trawą, uschnięta lawenda i zmarznięte wiśnie :-(
Trawę szybko skosiłam, z chwastami i trawą na rabatach walczyłam kilka godzin, lawendę wycięłam bo odbija od korzeni, ale na zmarznięte drzewka niestety nie ma lekarstwa. To będzie chyba rzeczywiście rok bardzo drogich owoców.

Inne rośliny nie ucierpiały, nadal piękne tulipany







Nadal kwitnie serduszka, clematis botaniczny Violet pink i szafirki







Z nowości rozzłocił się Wilczomlecz Złocisty i czerwienieje pigwowiec




Ubiorek Wiecznie zielony cały biały ;-)


Zawciąg nadmorski gotowy do kwitnienia


Żurawki wszystkie coraz większe, ale ta Green spice - obok Marmalade i Obsydianu - to moja ulubiona


Obsydian w bodziszkach



Rodgersja żyje. Ale tylko jedna. Ta druga już ledwie rosła w ubiegłym roku, teraz zanikła chyba zupełnie.


Kosmatka śnieżna rozrośnięta


Trzmielina oskrzydlona gęsta i wielka


Bodziszkowo



A w domu u portierów kolejna paczka zostawiona przez kurierów. Kolejny nabytek do Borkowa


Kuchenka gazowa jest, butla napełniona gazem jest, teraz już mogę w Borkowie witać gości tradycyjnie po angielsku: 'I will put the kettle on' ...