czwartek, 15 sierpnia 2019

Pokoleniowa zmiana :-)


To mój ostatni wpis w blogu 'Pod gruszą'.

Ogródeczek trafia w dobre ręce, bo w ręce mojego syna :-) Kocha naturę, jest Buddystą, będzie dbał o każde żywe stworzenie i każdą roślinę.

Dla mnie ostatnio te dwa ogrody - tu w mieście i tam na wsi - to już było za dużo. Ogródeczek ucierpiał, nie podlewałam, nie dbałam, tak jak kiedyś. Po prostu ani sił, ani czasu nie starczało. Teraz ma nowego gospodarza!

Ja mam Borków i już jutro nowa relacja. Zapraszam.


sobota, 10 sierpnia 2019

I znowu jest zielono :-)


Młociny to jednak stary ogród i jakoś dał radę przetrwać to okropne lato. Lato jeszcze trwa, ale tak toksyczne jak było, to już nie będzie.

Dzisiejsze obrazki z telefonu. Nie brałam aparatu, bo byłam przekonana, ze nic do uwiecznienia nie znajdę. Ale ta żywotna zieleń zmobilizowała mnie, by jednak utrwalić ten dzień. 













 Jak na to straszne lato to uważam, że ogródeczek jest w dobrej formie :-)