Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 maja 2016

Hosty, żurawki, bez i nowe rośliny

Dużo zdjęć dzisiaj zrobiłam. Może dlatego że w ogóle dużo zrobiłam ;-) Posadziłam nowe rośliny, rozsypałam wory czarnoziemu na rabatach, skosiłam trawnik, przystrzygłam krawędzie nożycami, zgrabiłam trawnik po koszeniu, a na koniec podlałam wszystko. Ufff.

No to po kolei, taki mały przegląd tego, co jest i jest już w miarę duże  

Hosty - nie mam ich zbyt wiele, ale te co mam rosną cudnie i pewnie w tym roku przybędzie parę sztuk





Żurawki - teraz tylko dwie, Obsydian i Green spice, ale mam tez Marmalade i Fire chief i oczywiście Palace purple.



Bez zakwitł



A nowe rośliny przyjechały wczoraj, a dzisiaj już rosną. Trzeba będzie sporo poczekać na efekt, ale może się uda.




A poza tym Serduszka coraz większa



Kosmatka śnieżna zakwita



Wilczomlecz złocisty nadal kwitnie


Głogownik odradza się po zimie


 Liliowce kudłate


Zielono ;-) 


Dławisz zarasta ogrodzenie










Bardzo dużo pustych miejsc. Wygląda na to, że straciłam absolutnie wszystkie trawy. Nie tylko turzyce, ale też miskanty, rozplenice, miłki. Z traw mam teraz jedynie dwie kostrzewy sine, 3 trzcinniki i wiele kęp kostrzewy miotlastej.

Zebrinus, Cabaret, Gnome - wciąż suche badyle, ale jeszcze nie tracę nadziei. Rozplenice to samo. 

Trochę to potrwa, zanim zapełnię te wszystkie dziury, a poza tym na jak długo? 

  

środa, 18 czerwca 2014

Radość z powrotu

Kilka dni przerwy i jak miło znowu cieszyć się tą własną zielonością. Jakoś udało się opanować pracowe szaleństwo i oto znowu długie godziny na Młocinach i powoli jakby odzyskiwany spokój. Jak dobrze, że są ogrody. 

Najpierw koszenie trawnika, potem cięcie wąsów na obrzeżach rabat, potem grabienie, potem podlewanie. Zawsze grabię i podlewam trawnik bezpośrednio po koszeniu - inaczej świeżo ścięta trawa zasycha w słońcu i robi się biała. Grabienie napowietrza trawnik i usuwa zawsze sporo martwej trawy na poziomie korzeni. Oczywiście kosiarka ma kosz, ale to nie o grabienie skoszonej trawy chodzi, a o wyczesanie suchych traw, rozmaitych pozostałości i o takie ożywienie ogólne trawnika. Działa.

A oto kawałek mojej zielonej połaci po koszeniu dzisiaj.


Tojeść i Trojeść



Żurawkowy gąszcz


Hortensje wyhodowane z patyczka


Rokitnik, krzew ulubiony ;-)


Kolejne wcielenie kwiatów Rodgersji. Teraz otwierają się białe kwiaty z czerwonych pąków


Berberysy!




Bagatelle


Kolejny etap w rozowju Rudbekii Black Beauty. W tle Wiciokrzew zaostrzony w szaleństwie kwitnienia.


Pęcherznice czekają na sekator, ale jakoś żal...


Jutro też tutaj. Wyjazd do Borkowa i praca w święto na wsi raczej nie do przyjecia.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

czwartek, 10 kwietnia 2014

Są szafirki !

Nie mogę uwierzyć, że wszystkie posadzone jesienią cebule wyrosły i zgodnie z kalendarzem kwitną. Po krokusach i narcyzach, teraz przyszła u mnie pora na szafirki. Z krokusów tylko zielone wąsiki zostały, za to narcyzy niezmordowanie trzymają formę. Nawet dzisiejszy grad ich nie zniszczył, a momentami był naprawdę silny.


A oto moje jeszcze małe szafirki


Rosną sobie pod krzywą jabłonką, z której są najlepsze jabłka. Jeszcze jej bardzo daleko do zakwitnięcia, ale mam nadzieję, że po odpoczynku w ubiegłym roku, w tym będzie owocowała.


Trawnik jeszcze nie zregenerowany, ale było zbyt sucho.

Z dzisiejszych prac poza wyrywaniem chwastów, przesadzałam rośliny pod katem nowych pomysłów i obkancikowałam jedną rabatkę. Jutro ciąg dalszy.


Żurawki coraz ładniejsze. Marmalade w bluszczu


Palace purple rosnąca w słońcu, stąd takie wybarwienie


Te w cieniu wyglądają inaczej. Może Tojad na nie działa.


I Fire Chief


I tak pomimo zimna i gradu wiosna jednak jest. Dzisiaj zakwitła też brzoskwinia. 

A ja już czekam na nowy dzień.