Dzisiaj zabrałam aparat i tylko zastanawiałam się, czy jeszcze będzie szansa na nowe fotki moich jesiennych aranżacji. Jaka miła niespodzianka! Wszystko na swoim miejscu, do tego brak liści ;-)
No to nowa porcja zdjęć, tym razem aparatem i w słońcu. Moim zdaniem kompletnie inny widoczek ;-) Mnie oczywiście zachwyca, ale to rzecz - jak wiadomo - de gustibus..
Na rabatkach niewiele, ale korale śnieguliczki koralowej śliczne. To jej chyba drugi rok, ma ślicznie przewieszające się pędy, a tych czerwonych kulek kiedyś będzie więcej, mam nadzieję.
I do kompletu jesienna rabatka
Skosiłam trawnik. Niby niewiele tego koszenia, ale warto. Dwa kosze zebrane, trawnik będzie zdrowszy.
Kosiarka do magazynu, jeszcze odkurzyć domek, wytrzepać tuje i zamykamy sezon. Będę tu zaglądać kontrolnie, ale Młociny idą spać ;-)
Wkrótce 'uśpię' Borków i wtedy czas na podróże. W planach... no co tam, za wcześnie, będzie w blogu o podróżach.