Winogron - podobnie jak jabłek- urodzaj wielki.
Gdyby nie komary wizyty na Młocinach byłyby przyjemnością, bo tam pracy niewiele. Zgrabić liście, zebrać jabłka, ściąć przekwitłe róże i tyle.
Róże rosną jak szalone i kwitną, pąków jeszcze mnóstwo. Susza i upał całkiem im nie przeszkadzają.
Rabatka pod różami też daje radę. Sporo tu cienia.
Tak, czy inaczej stracone lato jak dla mnie. Czekam końca upałów, może we wrześniu będzie można cieszyć się ogrodami bardziej niż teraz.