Mój Młociński ogródeczek nie dostarcza feerii zmian, bogactwa kwitnienia, ale co chwilę też się tu dzieje. Właśnie zapanował u mnie Przetacznik kłosowy Christa. Ma on długą historię i do tego nie zawsze chciał jak Christa wyglądać. Czasem gubił rybi ogon. W tym roku syreni śpiew mojego przetacznika nabiera mocy ;-)
Tu jeszcze odradza się po podziale. Dzieliłam karpy rok temu, efekt był mizerny, w tym roku to jest ekspansja ;-)
A tak wyglądał w lipcu 2012 roku, kiedy przyjechał z Karpacza, ze sklepu Funkie.pl
Po posadzeniu miesiąc później, czyli sierpień 2012
Woda wiadomo towar deficytowy. Jak tylko skończyłam kosić ustawiłam zraszacze i zajęłam się chwastami, a tu szał ptasi się zaczął, co próbowałam uwiecznić.
Po posadzeniu miesiąc później, czyli sierpień 2012
Woda wiadomo towar deficytowy. Jak tylko skończyłam kosić ustawiłam zraszacze i zajęłam się chwastami, a tu szał ptasi się zaczął, co próbowałam uwiecznić.
Polish spirit ma coraz więcej kwiatów
A takie były jego początki w 2012 roku
Na obecny efekt trzeba troszkę poczekać ;-)
Hortensja z niczego, czyli patyczków nie przestaje mnie zachwycać























































