Po skoszeniu trawnika i intensywnym nawodnieniu ogrodu przy pomocy zraszacza, tak mi się ogród spodobał, że zrobiłam dzisiaj sporo zdjęć. Może to przesada, ale taki dzisiaj miałam radosny nastrój, a od jutra siedem dni w pracy, więc chociaż zdjęcia będą.
Gęsto i zielono ;-)
Paprocie coraz bardziej okazałe, hosty olbrzymy.
Wietlica samicza
Służy im morwowy cień. Także Hortensje dębolistne lubią ten zakątek, pięknie rosną i zaczynają kwitnąć.
A tu hosta Big Daddy. Posadzona w kwietniu 2014 była tak mała, że nawet zdjęcia nie ma. A teraz cała Jej Niebieskość ;-)
Zebrinus dostaje pasków
Miskant Kabaret jeszcze niewielki, ale mam nadzieję, że się rozrośnie. Posadziłam go po zeszłorocznych targach Zieleń to życie, podobnie jak Zebrinus, w pierwszym roku był marniutki, teraz coraz ładniejszy.
Trawnik i Polish Spirit powoli się regenerują
Suszki Szafirków z Imperatą w tle.
I na koniec mój ulubiony widok.
















