czwartek, 9 kwietnia 2020

Pięknie jest!


Moja ostatnia wizyta na Młocinach była niemal 3 tygodnie temu, jeszcze w marcu, jeszcze przed 'mrozami' ;-) Napisałam wtedy 'Brzydko jest' , bo tak było. Dzisiaj nie mogłam wyjść z zachwytu, jak pomimo tej strasznej suszy ogródeczek wiosennie rozkwitł. 

Zapraszam do oceny tych moich wiosennych uroków z Młocin :-)


Wiadomo. Forsycje o tej porze roku to jest atut każdego ogrodu. Przyznam jednak, że ten mikro hiacynt i szafirki są po prostu rozczulające ;-)




Ubiorek wiecznie zielony jak roślina stepowa ;-) Widać jak wygląda ziemia. Niestety to ROD i wody nadal brak. Włączenie wody przewidziane na koniec kwietnia. Patrzę w niebo co teraz zrobiło się szare i marzę o chociaż paru minutach deszczu.


Róże i clematisy

 

Rozchodnik biały i zawciąg nadmorski w kolorach nadal jesiennych


Moja ukochana ścieżka przez berberysy i pęcherznice


Gałązki z Młocin na moim balkonie 




Jak ja lubię te wszystkie moje miejsca ogrodowe! 




Tylko syna brak. Jest w Laosie, odcięty od świata, bardzo się martwię, ale wierzę, że da sobie radę, jak i ja daję. Ma mój charakter, a my przetrwamy każde zło.