Nadal są, trzymają się długo, ale to już ich ostatnie dni.
185 metrów to adres tego bloga, bo tyle ma ogródeczek, który zrządzeniem losu stał się moim nowym miejscem na ziemi w 2011 roku. To ogródek w ROD na Młocinach w Warszawie. Opisałam tu historię powstawania, budowania, kształtowania tego zielonego miejsca. To była codzienna relacja z pracy w ogrodzie. Dzisiaj to już historia. Dla mnie. Ogródeczek ma nowych właścicieli. Blog zamykam, nic tu więcej już nie napiszę, ale na pewno będę wracać do wspomnień.
środa, 30 kwietnia 2014
wtorek, 29 kwietnia 2014
Nowi mieszkańcy domku dla owadów
Od jesieni nic się nie działo. Zaklejone okienka bez zmian przetrwały zimę i już zaczynałam się obawiać, że owady z jakiegoś powodu opuściły mój ogródeczek. Ale zacznę od początku.
Byłam kiedyś w bardzo pięknym miejscu, gdzie były takie domki
Nie sposób się nie zachwycić, a do tego to tylko jedna z najprostszych wersji tych 'willi' dla owadów, które można było tam zobaczyć.
Biorąc pod uwagę, że mój ogródeczek skromny, wybrałam też taki prosty model, który jeszcze tego samego dnia zawisł u mnie, na razie ku ozdobie.
Jakaż była radość, gdy wkrótce zawitali pierwsi goście. 7 lipca 2013 zakryta pierwsza dziurka.
To był koniec sierpnia i niewiele działo się w domku potem. Przetrwał zimę bez zmiany. Nagle dzisiaj zobaczyłam to
Zaklajstrowane te duże otwory!
A więc owady u mnie są!
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
piątek, 25 kwietnia 2014
środa, 23 kwietnia 2014
Petunia Sanguna Phantom
Szukałam czegoś ciekawego do donic na tarasie. Pelargonii nie lubię, aksamitki mają nie ten zapach, lawenda na tarasie marnieje szybko, chodziłam wśród stelaży z kwieciem rozmaitym i jakoś nic nie wydawało się przyciągać wzroku.
I wtedy zobaczyłam te niesamowite w kolorze kwiaty, pośród czerwonych, różowych pelargonii pokazały swoje fantomowe oblicze
W zależności od światła, ten aksamitny fiolet wygląda jak czarny, a żółć traci ostrość i wygląda jak ecru. Do tego masa sztywnych, zielonych liści.
Petunia Pendula odmiana Sanguna, a ten kolor to Petunia X hybrida Phantom.
Petunia długopędowa, zwiesza się do 80 cm nawet, ma kwitnąć długo i skutecznie. Zobaczymy. Chciałam 'Million bells' ale ta jest chyba ciekawsza.
wtorek, 22 kwietnia 2014
Rok temu i dzisiaj
Nie do uwierzenia jaka jest różnica w rozwoju wegetacji między 22 kwietnia 2013 a 22 kwietnia 2014.
To jest ta sama pergola, którą widać na górnym zdjęciu za wierzbą. Nawet śladu clematisa nie ma, a dzisiaj niemal nie ma śladu, ale pergoli. Gęstwa!
Oj cieszy ta szalona zieleń wokół!
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
I to co cieszy, bo rośnie
Trzmielina oskrzydlona już teraz rośnie wzwyż i wszerz codziennie i to w oczach
Trzmielina od Joasi też odbija pięknie po zimie. Była taka cudnie czerwona całą zimę, a teraz zielenieje w oczach.
Szafirkowo
Te złote gwiazdki wśród żurawek takie są miłe
Żurawa !
Rokitnik i Ubiorek. Co za para!
Hosta wielkolud od Hani- Anabelle
I Głogownik co zmarzł, ale nie całkiem jednak.
sobota, 19 kwietnia 2014
Nie biegam z koszyczkiem..
więc pojechałam na działkę. Posadziłam kanny, nacieszyłam oczy zielenią i ciszą, po raz kolejny z niedowierzaniem cieszyłam się moim nowym wcieleniem - nie szykuję świąt, żadnych. Po raz pierwszy w moim życiu nie wykonałam pracy w kuchni, nie ugotowałam tradycyjnych potraw, nie wykupiłam pół sklepu by stół był bogaty.
Jutro wsiądę na rower i pojadę sobie na wędrówkę w ładne rejony stolicy, a święta to tylko kalendarz.
A działka dzisiaj wygląda tak
Posadzone kanny jeszcze wiotkie, ale dostały taka porcję humusu w płynie, że muszą wstać. Tylko wiatr mnie nieco martwi.
Początki egzotycznej rabaty
A tulipany z uporem godnym lepszej sprawy nadal w pąkach
także hiacynty
Te wśród berberysów też nie zamierzają chyba kwitnąć
czwartek, 17 kwietnia 2014
Serduszka i kwitnąca Turzyca
Cieplutko, słonecznie, pomimo wszystko radośnie.
Serduszka zakwita - o dziwo na czerwono, bo w ubiegłym roku na zimowym parapecie kwietniowym zakwitła na różowo.
To był ten nieznośny zimowy kwiecień.
A teraz kolor chyba bliższy czerwieni
To tylko początek kwitnienia, zobaczymy co będzie dalej.
Niesamowite kwiaty na Ice Dance. Jakie śliczne brązowo-białe kitki!
A trawnik powoli zachwyca. Jeszcze trochę pracy i będzie niemal idealny.
To był ten nieznośny zimowy kwiecień.
A teraz kolor chyba bliższy czerwieni
To tylko początek kwitnienia, zobaczymy co będzie dalej.
Niesamowite kwiaty na Ice Dance. Jakie śliczne brązowo-białe kitki!
A trawnik powoli zachwyca. Jeszcze trochę pracy i będzie niemal idealny.
wtorek, 15 kwietnia 2014
Trawy, trawki i smutne refleksje
Zrobiłam historyczny przegląd moich traw ozdobnych. Pozestawiałam zdjęcia teraz i kiedyś, w podsumowaniu uważam, że idzie mi nieźle, ale będzie lepiej.
Dzisiaj dla odmiany w moim Zielonym blogu, więc zapraszam tam.
Miałam dzisiaj pisać o sąsiedzie ogrodniku, który właśnie od wczoraj jest już wiecznym ogrodnikiem. Patrzyłam na jego ogród, zadbany, pełen ciekawych roślin, pielęgnował go od kilkudziesięciu lat.
Tak pięknie kwitną Magnolie, ale już tego nie zobaczył. Patrzyłam na nieprzyciętą Iwę, najpiękniejszą w okolicy i było mi smutno, tak jak tym roślinom, bo miałam wrażenie, że stały takie osierocone.
Psy i rośliny chyba najbardziej czują naszą nieobecność, bo bliscy tyle mają na głowie spraw, czasem pewnie jest im lżej, że już nie trzeba patrzeć na te ostatnie, trudne dni....
Co po nas zostaje? Szczęśliwi są Ci, którzy dokonali w życiu znaczących rzeczy. Mnie cieszą jeszcze te krzewy wyhodowane z patyka, może jeszcze stworzę ogród w Borkowie, może jeszcze...
A do tego syn w szpitalu zakaźnym po tropikalnych podróżach.
Jakoś ten Wielki Tydzień smutny.
Tylko hiacynty zaraz rozkwitną na niebiesko, a zapach już w całym domu.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Złocisty, hortensja pnąca i tytułowa stara grusza
Wilczomlecz złocisty zakwita najwcześniej. Mój jeszcze mały, ale jak jest go dużo i jest bardziej rozrośnięty daje efekt złotego dywanu.
i zgodnie z moim planem rosnie w górę pnia po wyciętym drzewie.
Moja stara grusza, centralny punkt ogrodu, źródło cienia, a czasem kilku niezbyt dobrych gruszek, ale za nic bym jej nie ruszyła. Dzisiaj obsypana kwiatami, tylko niebo nad nią bure.
iglaczki mają śliczne złote ogonki
moje ukochane Rokitniki
i nie mniej ukochane berberysy z tulipanami
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































