Taka sierpniowa niespodzianka, bo to zwykły wiosenny pierwiosnek, który raczej w lecie nie kwitnie. Może ostatnie lodowate noce spowodowały, że pierwiosnek wziął to za zimna wiosnę ;-)
Trochę nadgryziony ;-) Ślimaki mam w tym roku w sporych ilościach.
Za to dzisiaj po tych lodowatych nocach do popołudnia - wbrew prognozom - piękny słoneczny dzień. Aż miło było popracować znowu w ogródeczku.
Hortensje zmieniają kolor
Rozchodniki już kwitną
Sadźce cudne!
Na bylinowej bez zmian
Hortensje pod kaliną
Mój 'zagęszczony' zakątek ;-) Trzcinniki i Paul Farges prawie się połączyły.
A potem zrobiło się ciemno i niestety powrót do domu w oberwanej chmurze z woda do połowy kół.