piątek, 11 kwietnia 2014

Trzmielina oskrzydlona i pigwa

Kupiona późną jesienią, bo w listopadzie ubiegłego roku, od razu posadzona, wyglądała wtedy tak.


Jako że jest to krzew nieco wrażliwy na mróz, trochę obawiałam się, jak dotrwa do wiosny. Nie okrywałam jej w ogóle, bo lubię hartować moje rośliny, a poza tym co to była za zima!

Wiosną powitała mnie cudnymi listkami w łuskach, jako dodatek do tych niezwykle ciekawych korkowych narośli na łodygach. Co za oryginalny krzew.



Tak moje krzewy wyglądały wczoraj


Teraz pozostaje patrzeć jak rośnie by na jesieni pokazać, dlaczego nazywana jest płonącym krzewem. Chciałabym zobaczyć taki widok (foto: Wiki)


I jeszcze moja Pigwa. Kupiona kiedyś, kiedy nie rozróżniałam pigwy od pigwowca. A teraz cieszy wiosną takim ciekawym kolorkiem świeżych listków, a to dlatego, że są one tak lekko filcowato owłosione