piątek, 11 kwietnia 2014

Trzmielina oskrzydlona i pigwa

Kupiona późną jesienią, bo w listopadzie ubiegłego roku, od razu posadzona, wyglądała wtedy tak.


Jako że jest to krzew nieco wrażliwy na mróz, trochę obawiałam się, jak dotrwa do wiosny. Nie okrywałam jej w ogóle, bo lubię hartować moje rośliny, a poza tym co to była za zima!

Wiosną powitała mnie cudnymi listkami w łuskach, jako dodatek do tych niezwykle ciekawych korkowych narośli na łodygach. Co za oryginalny krzew.



Tak moje krzewy wyglądały wczoraj


Teraz pozostaje patrzeć jak rośnie by na jesieni pokazać, dlaczego nazywana jest płonącym krzewem. Chciałabym zobaczyć taki widok (foto: Wiki)


I jeszcze moja Pigwa. Kupiona kiedyś, kiedy nie rozróżniałam pigwy od pigwowca. A teraz cieszy wiosną takim ciekawym kolorkiem świeżych listków, a to dlatego, że są one tak lekko filcowato owłosione


3 komentarze:

  1. Witaj Krysiu!
    Wspaniały nabytek. Uważam, że trzmielina oskrzydlona to jeden z piękniejszych krzewów. U mnie w ogrodzie rośnie już trzy lata. Pięknie się rozkrzewia a jesienią wygląda dokładnie tak jak na tym zdjęciu powyżej. Twoja pigwa też pięknie się zadomowiła. U mnie rosną tylko pigwowce.
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do swojego ogródka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło że zajrzałaś :-) Jakoś tak zeszło z tą trzmieliną, bo miałam zamiar od niemal zawsze mieć ją u siebie. Wreszcie jest. I w takim razie czekam na te jesienne popisy. Jesienią pięknie też się wybarwia hortensja dębolistna. Co za spektakl! W ogóle lubię krzewy, które zmieniają barwy jesienią.

      Usuń
    2. Jesienią pozbierałam owoce trzmieliny i niedawno wysiałam trochę nasion. Bardzo jestem ciekawa czy coś wykiełkuje. Hortensji dębolistnej niestety nie mam ale jesień u mnie też mocno czerwona za sprawą winobluszczu, berberysów i traw.
      Miłego weekendu Krysiu.

      Usuń