piątek, 22 kwietnia 2016

Trawnik

Moje zabiegi działają i jeszcze nie doskonały, ale powoli trawnik wygląda coraz lepiej.



Jeszcze go nie koszę, daję mu parę dni na silniejszy wzrost. We wtorek pierwsze koszenie w sezonie.


Białe tulipany z kilkunastu w tym roku ostały się trzy lub cztery, czarny chyba jest jeden. Wszyscy chwalą botaniczne Tarda, w tym roku sadzę tylko takie. Inaczej to strata czasu i pieniędzy. Jak to było, że te stare tulipany sprzed 20 lat nadal są i kwitną, co widzę u sąsiadów działkowców?


Ta kolorowa grupa to sadzone jesienią. Zwykle daleko mi do takich kolorów, ale miałam taki odruch i oto zmiana.

Jak zwykle sporo porządkowych prac, np wyczyściłam podesty w trawniku. Raz w roku to robię, ale lubię jak są bez wyrastającej trawy, tak jak tutaj.


To jest zdjęcie sprzed roku. Nie ma tulipanów, pergola cała w clematisach, wilczomlecz złocisty ogromny, a w tle widać rude trawki, Carex Buchanani której już nie ma :-( Straciłam w tym roku chyba wszystkie trawy poza trzcinnikiem.

Straciłam też chyba starą budleję, jedną z trzech hortensji dębolistnych, krzewuszki nadal wątpliwe, no pogrom ogrodu.