Wiciokrzew zaostrzony, taki dawno temu posadziłam, by zarósł brzydki słup energetyczny, który stoi na mojej działce. A on wywiązał się z zadania i słupa nie widać, tylko niestety parę kabelków widać Za to dzisiaj w pełni kwitnienia to było moje ach! jak go zobaczyłam.
Dorównują mu tylko pęcherznice
Ale to cudo to rzadkość
Rodgersje kasztanowcolistne kwitną nie zawsze. U mnie przez 6 lat kwitły chyba dwa razy. Wymagają cienia, wilgoci, wody. W upale zasychają. Dzisiaj jestem zdumiona w jak dobrej są formie. Tylko w paru miejscach na liściach widać początki złego. Suche plamki. A kwiaty to dopiero początek, bo to koronkowa robota.
No i taki skromniutki, ale jednak go lubię - Wiesiołek
I widoczki ogólne na mój busz. Trawnik jednak powoli znowu schnie.
Nie tylko upał. Są też chmary komarów.
Ale są ogrody i to daje siłę :-)