Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jackman's variety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jackman's variety. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 maja 2015

Busz i małe kwiatki

Kilka dni przerwy od ogrodów, a tu na Młocinach zielony busz i nowe kwiatki. Zmiana jest ogromna, bo kiedy dzisiaj weszłam do ogrodu przede mną zobaczyłam gęstą zieloną ścianę. Niemal nie widać tego ohydnego ekranu dzielącego mnie od mostu.  
Niestety tylko niemal, bo nadal stanowi główne tło dla mojego ogrodu :-(





Widać też suszę. Ziemia sucha jak piasek, ale cień morw coraz większy, więc i roślinom łatwiej. A morwy nie zmarzły w tym roku i wygląda na to, że będzie mnóstwo owoców.

A co kwitnie? Kwitnie Róża pomarszczona


Kwitną małymi kwiatkami Pięciornik Jackmana i Piaskowiec górski



Kwitnie też jedna z 3 krzewuszek, tylko je pomieszałam i nie wiem, która to jest. Były Rosea, Purpurea Nana i Aleksandra. Wszystkie trzy rosną obok siebie, ale tylko ta jedna zakwitła na razie. Zwykle robię sobie zapis na planie, ale te zostały przesadzone spod dławisza, bo je dosłownie dławił ;-) Teraz, w nowym miejscu - jak na razie - pięknie rosną.


Pąki na czarnej rudbekii


Zawciąg w rozkwicie


Wiciokrzew zaostrzony chyba niedługo zarośnie cały słup, a jaśminowiec po mydlanych opryskach na mszyce ma się nieco lepiej


Rodgersje już ogromne, jest też pąk, a kwiat rodgersji to istne cudo

 
Hortensja dębolistna nie dała się ślimakom


Kiedy skoszony i uporządkowany ogród czekał na podlewanie, pogoda sprawiła mi super niespodziankę i w kilka minut ulewa dostarczyła dość wody we wszystkie zakątki ogrodu.

Mokry ogród



czwartek, 4 września 2014

Ogrodowa codzienność

Pracy w pracy dużo, ogród tylko z doskoku, o Borkowie w tym tygodniu nawet nie ma co marzyć, ale nie narzekam. Dzisiaj parę godzin na Młocinach byłam, co miałam zrobić, zrobiłam, nacieszyłam oczy i duszę, a teraz wieczorem patrzę sobie na dzisiejsze zdjęcia i nadal mi miło.

Dzisiaj było koszenie - jakże wspaniała jest moja nowa kosiareczka. To już parę tygodni i naprawdę z czystym sumieniem mogę ją polecić do trawnika do 500 mkw. Lekko się prowadzi, łatwo przestawia wysokość koszenia, bo ma taką jedną wajchę z podziałką na kilka poziomów. Do tego ma wskaźnik zapełnienia kosza, co też jest fajnym bajerem.
Potem było podlewanie, bo sucho okropnie, deszczu na razie ma nie być, szkoda mi roślinek.

Oto stan po koszeniu i podlewaniu


A potem to już tylko sobie łaziłam po ogródku i zaglądałam to tu, to tam, by zobaczyć jak jesień wygląda na dziś. No i jednak nie ma jej aż tak wiele.

Iwa nadal gęsta i zielona

Moje nieliczne Rudbekie nadal kwitną. A są nieliczne bo nigdy ich nie sadziłam. Są tylko te, które same wyrosły.


Oczywiście Rozchodniki kwitną, czyli jesień jest, a i Marcinki mają pierwsze kwiatuszki


 



 
Ostatki Przetaczników. Kwiaty na  Pięciorniku odmiany Jackman's variety jeszcze są, ale już zasychają



Za to moje róże pnące od paru tygodni nieprzerwanie rosną. Wreszcie sięgnęły do konstrukcji, którą dla nich specjalnie zamontowałam nad ogrodzeniem.


A przede mną niebawem zbiory owoców - brzoskwiń, jabłek, gruszek, winogron - potem długie wieczory obrabiania tego szczęścia i przerabiania na konfitury, dżemy, wino. Oj sporo tego będzie.

A potem niestety długie tygodnie zbierania opadających lisci, a że u mnie niemal wszystko liściaste, to będzie tego naprawdę dużo także.

I jak tu nie kochać jesieni!