Kilka dni przerwy od ogrodów, a tu na Młocinach zielony busz i nowe kwiatki. Zmiana jest ogromna, bo kiedy dzisiaj weszłam do ogrodu przede mną zobaczyłam gęstą zieloną ścianę. Niemal nie widać tego ohydnego ekranu dzielącego mnie od mostu.
Niestety tylko niemal, bo nadal stanowi główne tło dla mojego ogrodu :-(
Widać też suszę. Ziemia sucha jak piasek, ale cień morw coraz większy, więc i roślinom łatwiej. A morwy nie zmarzły w tym roku i wygląda na to, że będzie mnóstwo owoców.
A co kwitnie? Kwitnie Róża pomarszczona
Kwitną małymi kwiatkami Pięciornik Jackmana i Piaskowiec górski
Kwitnie też jedna z 3 krzewuszek, tylko je pomieszałam i nie wiem, która to jest. Były Rosea, Purpurea Nana i Aleksandra. Wszystkie trzy rosną obok siebie, ale tylko ta jedna zakwitła na razie. Zwykle robię sobie zapis na planie, ale te zostały przesadzone spod dławisza, bo je dosłownie dławił ;-) Teraz, w nowym miejscu - jak na razie - pięknie rosną.
Pąki na czarnej rudbekii
Zawciąg w rozkwicie
Wiciokrzew zaostrzony chyba niedługo zarośnie cały słup, a jaśminowiec po mydlanych opryskach na mszyce ma się nieco lepiej
Rodgersje już ogromne, jest też pąk, a kwiat rodgersji to istne cudo
Hortensja dębolistna nie dała się ślimakom
Hortensja dębolistna nie dała się ślimakom
Kiedy skoszony i uporządkowany ogród czekał na podlewanie, pogoda sprawiła mi super niespodziankę i w kilka minut ulewa dostarczyła dość wody we wszystkie zakątki ogrodu.
Mokry ogród















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz