Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sadziec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sadziec. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 czerwca 2016

Kolejny tydzień, kolejny dzień...

Ogród jak pies wymaga stałej opieki. Kilka dni przerwy i ziemia spieczona na piach, suche liście u nasady roślin, zielono od chwastów, trawiaste wąsy wszędzie .. itd.

No tak to jest ze wszystkim, bez tego TLC, czyli Tender Loving Care nic nie wygląda tak, jak lubimy by wyglądało.

Rzuciłam się zatem do roboty, by chociaż trochę nadrobić ten stracony czas. Oczywiście koszenie, potem pierwsze podlewanie, tyle by nawilżyć ziemię i ułatwić dalsze porządki, potem ścinanie nożycami krawędzi - gdzie dałam radę - potem grabienie i czyszczenie rabat. No daleko do ideału, ale tego to ja już nawet nie próbuję doścignąć.





 Żółto od Wiesiołka


Owocowo na wszystkich drzewach


Sadziec ogromny


A tu Ruta, o której znana ogrodniczka napisała, że nie ma wartości zdobniczej. Śmiem twierdzić inaczej.


No i widoczki ogólne


Kwitnie tylko Stella na razie, pozostałe liliowce jeszcze w pąkach.


Rodgersje nadal w różnych rozmiarach.


Biała Trzykrotka wirginijska


Hortensje wszystkie w pąkach - pnąca już właściwie przekwita, dębolistna zaraz zakwitnie, a ta z patyczków wyhodowana pięknie mi się rozrasta.



Zielona ściana Dławisza



Na pergoli Clematis Polish Spirit zaczyna kwitnąć


wtorek, 12 kwietnia 2016

Mix działkowy

Tytuł stąd że jednak te moje dwa ogrodowe królestwa zmuszają mnie do ciągłego przeplatania planów dla obu ogrodów, a czasem sporo się dzieje na Młocinach, by Borków miał to, co mu potrzebne. Ostatnio zwiozłam z Borkowa na Młociny deski na ścieżkę nad stawem, a dzisiaj pocięłam je na odpowiednie kawałki. Mam tylko elektryczną pilarkę, a że w Borkowie nie mam prądu, to większe cięcie muszę wykonać na Młocinach.

Warsztat rozstawiony ;-)


Pocięte deski już w samochodzie, jutro pojadą do Borkowa, a w domu rosną Tawliny też do Borkowa.


Poza tym w domu rosną też sadzonki z tych paskudnych kapersowych zakupów i chyba udaje mi się jednak coś wyhodować.


Sadziec


Jarzmianka


Nie zmienia to mojego zdania o takich zakupach - to loteria, do tego wymaga dodatkowych kosztów na donice, ziemię. Gdyby te kapersy były w cenie 1/3 ceny ukorzenionych roślin w doniczkach, to co innego. Ale są w cenie właśnie takich już gotowych do wysadzenia do ogrodu oferowanych w innych sklepach.

Poza tym nadal kilka z tych sadzonek marnie rokuje.

A na Młocinach dalszy rozwój.


  Hiacynty niskie w tym roku. Może jeszcze podrosną.





Ubiorek zaraz zakwitnie.


To nowo posadzony clematis Violet Pink. Już kwitnie!


Szafirki też słabiutkie


Za to hosty rosną wielkie ;-)


I Bodziszki wspaniałe!


Najsilniejsza z moich żurawek Obsydian pięknie rośnie.



Wiesiołek trzeci rok z rzędu taka sama kępa.

 
Trawnik rośnie a z nim chwasty. Jeszcze nie kosiłam, na razie wyrywam i wycinam chwasty i sypię kompost w dziury  po nich. Poza tym rejestruję straty, a są w tym roku ogromne. 2 pięciorniki, jeden pigwowiec, wszystkie turzyce w liczbie kilkunastu, cebulowe marne, lawenda do wymiany, nie wiem co z budleją i krzewuszkami. Boję się też o rodgersje, bo nie dają znaku życia. Taki to los ogrodnika.

Jutro Borków i zakwaszanie stawu torfem. Może walka z glonami będzie skuteczniejsza.




wtorek, 5 kwietnia 2016

Wielki zawód

Od rana czekałam na kolejne rośliny. 

Jarzmianki, trojeście, jeżówki, trzykrotkę białą, kolejnego sadźca. W sumie 9 roślin.

Wreszcie kurier przybył i wręczył mi pudełeczko 20 x 30 cm od firmy Bilscy. W środku były małe plastikowe woreczki z suchym torfem i praktycznie niewiele więcej. Ten zakup kosztował mnie 80 zł.

Parę zdjęć tych cudów :-(






Nie wiem ile z tego wyhoduję, ale wiem jedno - nigdy, niczego z tej firmy nie kupię. Na stronie są piękne zdjęcia roślin i zero informacji o sposobie ich dostarczania.

Zabrałam się za ratowanie roślin, tzn. wyciągnęłam z piwnicy doniczki, kupiłam dobrą ziemię i zamieniłam taras w szkółkę. Wcześniej otworzyłam te plastikowe woreczki i namoczyłam trochę te suchulce.


Rosną.



Co z tego będzie, to nie wiem. Wiem natomiast, że nigdy, niczego nie kupię w tej firmie i nie polecam!