środa, 2 listopada 2016

Liściasta monotonia ;-)

Dzisiejszy widok ogrodu mnie jednak nieco podłamał.





 A ja niestety z tych porządnickich, co bałaganu w ogrodzie nie zaakceptuje chyba nigdy, więc złapawszy grabie znowu godzinami napełniałam wory liściowym śmieciem. Na szczęście jutro zabierają z naszego ROD-u zielone odpady, więc przynajmniej nie musiałam sama tych worów nigdzie zawozić.  

A pod wieczór było tak ;-)



Ta róża co to miała być Flammentanz a nie jest, jest jednak bardzo udana :-)