Stało się :-)
Wczorajszy śnieżny wieczór, kiedy za oknem zapanowała biała zima, chyba przyspieszył moją decyzję i dzisiaj rano wreszcie kupiłam pierwsze w tym roku rośliny. Od tygodni planuję zmiany na Młocinach, nowe rośliny, ale dotąd głównie wędrowałam wirtualnie po sklepach i ogrodach i ciągle wahałam się na co się zdecydować. I pewnie jeszcze długo będę się wahać i zmieniać decyzje, bo do obsadzenia mam sporo, ale pierwsze rośliny są.
Kupiłam kolejnego clematisa i budleje. Rośliny ze sklepu Clematisy Państwa Wędrowskich, bo to bardzo sprawdzone miejsce na zakupy. Mam od nich clematisy Paul Farges i Polish Spirit - oba wyjątkowo udane, Wiciokrzew zaostrzony - niesamowite pnącze, które zarosło mi ohydny słup, dławisze, które całkowicie odgrodziły mnie od ścieżki rowerowej, jagodę kamczacką ładnie owocującą. Sadzonki silne, zdrowe, szybka wysyłka. Polecam sklep z czystym sumieniem.
A oto zdjęcia zakupionych roślin. Na razie ze strony hodowcy.
Clematis botaniczny Violet pink - szybko rośnie, nie wymaga cięcia.
Budleja Black Knight. Kupiłam dwie. Wyrzucam na wieś jaśminowca, bez końca zżeranego przez mszyce. Rośnie w centralnej części działki, nigdy nie zakwitł, zamiast ozdoby mam siedlisko czarnych stworów. Może w innych warunkach będzie inaczej. Dam mu szansę, a jak nie skończy w ognisku. Na jego miejscu będą budleje.
Budleje już mam, pięknie mi rosną, kwitną długo i jak wiadomo otaczają je motyle. Kupiłam odmianę Marbled White, ale budleja jest w kolorze wrzosów ;-). Chciałam białą, bo w planie była biała rabatka. Nie udało się. Budleja przesadzona obok Clematisa Polish Spirit wpisuje się w kolorystykę od fioletu do wrzosu.
Kupiłam też od dawna wymarzoną Wierzbę sachalińską, zwaną też smoczą. Nie dla Młocin oczywiście, bo tu by jej było za ciasno. Sekka pojedzie do Borkowa, nad staw. Tam nawet zalana wodą powinna mieć idealne warunki.
Zachwycają mnie te jej spłaszczone gałązki.
Śniegu już ani śladu, słońce wychodzi, tylko zimno okropnie. Jutro pojadę przygotować miejsca pod clematisy i budleje, wykopię jaśminowca, w czwartek zawiozę go do Borkowa. Rośliny będą pewnie w przyszłym tygodniu, bo wysyłka rozpoczyna się 21 marca, a jak nie to będą po świętach. Poczekam.
A tu ilustracje do wcześniejszych zakupów z tego sklepu. Pierwsze jagody kamczackie
Clematis Polish Spirit obsypany kwiatami. Odporna, niekłopotliwa odmiana. By pięknie kwitła musi być cięta na wiosnę, na początku marca najpóźniej, bo kwitnie na tegorocznych pędach.
Kwitnący Wiciokrzew
Biel Letniego Śniegu - Paul Farges w 3 lata po posadzeniu.
Pisałam o tym wiele razy - ten clematis wymaga cierpliwości. Pierwsze dwa lata efekty są mizerne, ale potem cieszy urodą, nie wymaga wiele, nie należy go ciąć, tylko wyczyścić na wiosnę z suchych badylków, przyciąć delikatnie dla uporządkowania. Kwitnie na pędach ubiegłorocznych. Tu leży na ogrodzeniu, ale w tym roku dostał nowe podpory, łuki przyspawane do słupków ogrodzenia, czyli dodatkowe piętro dla białych kwiatów.
Jak fajnie jest powspominać te letnie widoki!









