Tajemniczy tytuł ;-)
Nie kryje się jednak za nim żadna sensacja. W aparacie było zdjęcie sprzed paru dni, kiedy księżyc, wielki i wspaniały był widoczny w szczególny sposób. Kiedy wieczorem zobaczyłam go na niebie, nie mogłam się oprzeć i sięgnęłam po aparat. Ale to są bardzo trudne zdjęcia i mój księżyc to po prostu białe kółko.
A Cabaret to moja trawa, która mnie tak zachwyca, że ciągle ją fotografuję. Ten Miskant nie tylko nic sobie nie robi z upalnej suszy, to jeszcze wypuszcza nowe kłącza i tańczy na wietrze. W czwartek, jeśli będzie do kupienia na tegorocznej wystawie Zieleń to Życie, dokupię kolejne.
Dziwaczkowa rabatka
Clematis Polish Spirit wprawdzie rozrośnięty, ale niemal nie kwitł i powoli jesiennieje ;-)
Berberysowa jak zawsze niezawodnie mnie zachwyca
I tak zaczynam wrzesień. Ostatni upalny dzień, jutro wreszcie oczekiwany powrót polskiego klimatu, jutro też Borków.