Mgła jak w Londynie w latach 50-tych, a wiadomo, że był to smog. Jestem na bieżąco, bo oglądam Netflixowy serial The Crown. Absolutely fabulous - nie mylić z serią o tym tytule ;-) Obejrzałam 6 odcinków i jestem pod wrażeniem doskonałości aktorskiej, niezwykle ciekawego pokazania monarchii, jej roli i znaczenia w społeczeństwie brytyjskim, przy zachowaniu lekkości i atrakcyjności kolejnych odcinków.
Może to z powodu tej mgły tak mi się dzisiaj dobrze pracowało na Młocinach. Było przenikliwie zimno, mokro, szaro, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Może to też kwestia tego, że miałam świadomość, jak pilnie muszę uporządkować moje tuje. Może tuja nie jest uważana za pożądany element ogrodu - co nie do końca jest słuszne, bo wszystko to kwestia proporcji i planu ogrodu - ale skoro je mam, jako bardzo udany kawałek żywopłotu, to musi być zadbana.
A to oznacza 'wytrzepanie' drzewek z takich dodatków:
Wbrew temu co widać na zdjęciach tuje są w pełni zdrowe, a te suche gałązki to jedynie naturalna kolej rzeczy - w środku krzewu, gdzie nie dochodzi dość światła część gałązek zamiera. Systematyczne usuwanie tego suszu jest konieczne i uchroni tuje przed chorobami. Zebrałam z moich 8 tujek kilka wiaderek tego suszu
ale potem było tak
Kolejna praca to było wycięcie - niestety :-( - zagęszczonych rokitników. Rokitniki to piękne krzewy, ale na wielkie ogrody. Ja posadziłam 5 na tych moich 185 metrach, w dodatku niemal jeden przy drugim. No ale to było 5 lat temu, kiedy o ogrodach nie miałam bladego pojęcia.
Teraz zostały dwa, a reszta tutaj :-(
Było mi żal, ale gęstwa była taka, że rokitniki zasychały i wcale nie wyglądały dobrze. Teraz jest puste miejsce na nowe rośliny. Po prawej śliwa, po lewej kaliny, z przodu śnieguliczki Hancock i Ruta! W tle działka sąsiadów z tradycyjnie pobielonymi pniami.
Jedyny trawiasty zakątek z Trzcinnikami po stracie wszystkich innych traw
i bardzo smutny widok pergoli z clematisem Polish Spirit
Lubię ten ogrodowy cykl pór roku, jest w nim sens, który przypomina o zmianie, o tym ze w miejsce jednego przychodzi drugie i kolejne, i kolejne, że nic nie trwa wiecznie.