Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hibiscus bylinowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hibiscus bylinowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 sierpnia 2015

Dobrze jest :-)

Opanowawszy wczoraj chaszcze w Borkowie, dzisiaj z przyjemnością odpoczywałam na Młocinach. Wprawdzie jak zwykle zbierałam jabłka, grabiłam liście, podlewałam, przycinałam co trzeba, to jak już wiele razy pisałam, to są wczasy w porównaniu do pracy w mojej wiejskiej posiadłości. I ten układ bardzo mi odpowiada. Po katorżniczej pracy w Borkowie aktywny odpoczynek na Młocinach i nawet zapomniałam, jak bolały mnie znowu wszystkie mięśnie. 

Jedno jest pewne, na brak aktywności fizycznej nie mogę narzekać ;-) Wprawdzie chwilowo rower czeka na wyrok ortopedy, z którym spotykam się 11 września. Wtedy okaże się, czy początki zmian w w stawach, jakie już wiem, że mam to będzie koniec jazdy, czy może wręcz przeciwnie. 

A z dzisiejszego dnia przywiozłam jak zwykle parę zdjęć.

Niespodzianka! Trojeść bulwiasta kwitnie ponownie. Na razie malutki pąki, ale jest ich sporo.





Jeżyn w tym roku mniej, ale są



 


Kolory na róży pomarszczonej


Moje szalone pnącza! Wiciokrzew zaostrzony i Clematis Paul Farges



Niezmordowana pigwa pomimo tego, że ma słońce wiele godzin


Runianka tez daje radę


Berberys który jakoś zbyt rzadko pokazuję. Zimozielony Berberys Julianae. W rzeczywistości znacznie piękniejszy.


I tak pomimo suszy zawsze jest coś, co cieszy w ogrodzie. Pewnie byłoby lepiej, gdyby lato było normalne dla naszej szerokości geograficznej, byłoby więcej kwiatów, więcej zieloności. Wiele roślin nie zakwitnie w tym roku w ogóle. Np. mój hibiscus bylinowy stracił wszystkie pąki. Po prostu uschły i odpadły. Inne kwitły i przekwitły zbyt szybko. Szkoda i zastanawiam się jak wypadnie w tym roku wystawa Zieleń to życie. Przecież szkółkarze też muszą być ciężko doświadczeni przez suszę.




poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Po kryzysie

Weekend, chociaż bardzo udany był też jakiś emocjonalnie mało zrównoważony. Za dużo jak dla mnie wspomnień, smuteczków, rozpamiętywania i refleksji. Może to nagłe odejście lata, dziwna jesienna aura w połowie sierpnia, cokolwiek to było, mam już to za sobą. Znowu mnie cieszy wszystko i tego życzę wszystkim, by potrafili przeczekać 'rainy days', bo potem zawsze przychodzi słońce.

No bo jak tu się nie uśmiechnąć, kiedy z daleka wita nas takie słoneczko




Może nieco dziwny kolor, jak na słoneczko, ale nie jak na Hibiscusa. To ciekawa odmiana Hibiscusa bylinowego, Hibiscus moscheutos, którą bardzo polecam. Zamiera na zimę, ale za to nie jest trudno przechować go przez zimę, wystarczy okopczykować, by już czerwcu mieć ładny zielony krzaczek, a potem te niesamowite kwiaty do późnej jesieni. Mój to Fireball.

A potem kolejne odkrycie


 Pierwsze kotki na Rozplenicy.



Nadal sporo koloru w ogrodzie za sprawą Dziwaczków



Do tego ogród bez słońca, pod chmurami nabrał takiej cudnej zieleni i powoli idzie ku jesieni










i Rozchodniki zaczynają kwitnąć. To już jesień...