piątek, 3 sierpnia 2018

Róże, komary i burze ;-)



I to w takiej właśnie kolejności.

Najpierw, jak tylko doszłam do mojej furteczki nr 84, zobaczyłam jak pięknie znowu kwitną moje pnące. Do tego rosną jak szalone, masa nowych pędów, niektóre ponad metrowe.




A tak wygląda mój 'płot'  ;-)
Przeplata się tutaj berberys z hortensją pnącą, wiciokrzewem zaostrzonym i clematisem Paul Farges. A w środku jeszcze krzew bzu.



Potem były stada komarów. Żarły mnie tak, że uciekłam do domu. A domu zza okna mogłam patrzeć na czarne niebo i słuchać odgłosów nawałnic.

Zdążyłam jednak poprzycinać winogrona, zebrać jabłka z trawnika, zrobić rozmaite małe porządki. 

Wreszcie chłodniej. Na Młociny wrócę w poniedziałek. Weekend WYJĄTKOWO nie w pracy! tylko w Borkowie.