Bardzo polubiłam narcyzy botaniczne. Moje nazywają się Rip van Vinkle - to te kudłate i niższe. Dorastają do 30-35 cm. Te wysokie, to miły prezent z ubiegłego roku, nazywają się Mount Hood, to Narcyz trąbkowy, którego środkowa część (przykoronek - nazywany fachowo) jest dłuższa niż płatki. Co ciekawe, każdy jest w nieco innym odcieniu. A oto i one jeszcze w opakowaniu
Hiacynty i tulipany też już wyrosły, ale jeszcze nie kwitną. czekam, czy będą miały takie kolory jak na obrazkach.
Szafirek armeński rośnie sobie pod jabłonką.
Tylko tulipany w berberysach nadal bez kwiatów. Za to berberysy wszystkie ślicznie zielenieją i maja te cudne malutkie kwiatki.
A tulipanów posadziłam nawet sporo jak na mnie, oprócz tych czarnych ze zdjęcia Queen of Night, sa jeszcze Black Parrot i Parrot Inzell, oba z tych strzępiatych. Białe i czarne - tylko czy kolory będą takie jak maja być? Dlaczego kolory kwiatów to niemal zawsze loteria ?
Gdyby jeszcze ziemia nie była taka szara i sucha, ale właśnie zaczęło padać!





