środa, 30 marca 2016

Krawędzie trawnika

Od paru dni planowałam zająć się poszarpanymi krawędziami trawnika i dzisiaj wreszcie kawałek obrobiony. Dodatkowo usunęłam tu drewniane krążki, które służyły jako dróżka do chodzenia, ale zarosły i nie za bardzo dawało się to poprawić. Krążków nie ma, dosypałam ziemi, dosiałam trawy, rozgrabiłam kompost, a kiedy skończyłam zaczął padać deszcz. No po prostu idealnie, tyle że wyglądać to będzie dobrze, jak trawka podrośnie.



Ostatnio to miejsce wyglądało tak


W październiku 2015


W  maju 2014 roku


W kwietniu 2013. Właśnie posadziłam lawendy i przetaczniki.


Ma ta rabata długa historię, jak zresztą każde miejsce w Młocińskim ogrodzie, zmieniane wiele razy.
 
A tutaj to jeszcze wspomnienie poniedziałku, kiedy było tak pięknie.


A teraz znowu szaro, zimno, pada...