Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przywrotnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przywrotnik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 czerwca 2016

Wczoraj

Szalony dzień był, już nie miałam nawet siły nic napisać. Zrobiłam natomiast trochę zdjęć, więc dla porządku dodaję, by historia tego wspaniałego ogrodu ;-) była w miarę kompletna. 

Serduszka nadal kwitnie


Przywrotnik polubił nowe miejsce i właśnie zakwitł pierwszym kwiatem.


Ma tu cień i dobre towarzystwo



Stella w pąkach. Ja tego liliowca bardzo lubię, może pospolity, ale za to wspaniała kępa liści, długo kwitnie.


Hortensja z patyczków też będzie kwitła. Nawet Rokitnik jej nie przeszkadza.


Sadziec plamisty i jego mniejszy brat Purpurowy 'Baby Joe' pięknie rosną, pomimo słonecznego stanowiska. Ale leję tu wodę w ogromnych ilościach, co pomaga, bo sadźce to rośliny podmokłych terenów.


Nawet moja nowa rabata bylinowa jakoś rośnie ;-) Chyba zasługa gnojówki z pokrzyw.


Na koniec róże pnące Flammentanz



A dzisiaj praca, jutro praca, w poniedziałek .... ogródeczek :-)

poniedziałek, 23 maja 2016

Świerząbek gajowy

Parę tygodni wstecz podczas nadwiślańskich wędrówek znalazłam roślinkę, która wydawała mi się podobna do wrotyczu. Posadziłam w donicy tarasowej i rosła sobie. Niedawno zaczęłam poszukiwania tożsamości tego okazu, bo jak zakwitł na biało, to już wiedziałam, że to nie wrotycz. Poza tym powinnam zauważyć, że liście ma selerowate, a nie astrowate. No i dzisiaj znalazłam co mam! 

To Świerząbek gajowy.




Muszę przyznać, że taka identyfikacja okazu jest bardzo fascynująca. Do tego też muszę przyznać, że internet jest przebogaty we wspaniałe atlasy, zdjęcia, opisy wykonane przez ludzi naprawdę kochających naturę i do tego z ogromną wiedzą o naszych rodzimych gatunkach.

A wracając na Młociny.

Dzisiaj znowu uprawiałam 'taniec z roślinami' ;-), czyli przesadzanie z miejsca złego na miejsce lepsze, albo dobre. Tego nigdy nie wiem, ale jak widzę, że jest źle, szukam warunków, które będą lepsze.

Przywrotnik (stale mam tendencję do nazywania go przewrotnikiem ;-)))) ze słońca jednak poszedł w cień. Niby może rosnąć w słońcu, ale wtedy potrzebuje stałej wilgotności, a tego mu zapewnić nie mogę.   


Tutaj słońce jest jedynie późnym popołudniem, jak teraz było, około 18.00, natomiast przez większość dnia jest tu ciemniutko.

Zabrałam niektóre hosty też tutaj, a dla innych tworzyłam cieniowanie kamieniem i pieńkiem.




Tu jest w miarę sporo cienia




Tu też widać jak powolutku zarasta moja nowa rabata bylinowa



Wreszcie chyba znalazłam miejsce na trawki od słynnej ogrodniczki IRENY


A tu nadal króluje języczka i coraz większe Przetaczniki kłosowe


Wkrótce całą tę pustą przestrzeń wypełni Trojeść bulwiasta, Asclepias tuberosa, moja wyjątkowo ulubiona bylina. Jej zielone łebki już widać, ale na pełny okaz jeszcze trzeba poczekać z miesiąc.


Kosmatka śnieżka w pełnej okazałości


Róża pnące i pomarszczona w pąkach, zielono i bujnie i gdyby nie śmietnik wszędzie z opadających owocników z drzew owocowych byłaby niemal idylla.

No i jeszcze gdyby nie to podlewanie godzinami ;-)