To już naprawdę koniec ogrodowania w tym roku.
Kosiarka wywieziona do piwnicy, wszystko posprzątane, jeszcze tylko kompostu podsypię pod róże, pod parę innych roślin i nic już nie ma tu do roboty. Trochę żal, trochę smutno, ale przecież to nie na zawsze, to tylko przerwa, czas zająć się innymi sprawami.
Zdjęcia robione po ciemku, niewiele nadawało się do użytku. To tak dla pamięci kolejnego dnia na Młocinach.