niedziela, 28 maja 2017

Komary!


Gryzą jak opętane. Z trudem wytrzymałam 2 godziny, ale powyrywałam chwasty, trochę wyrównałam krawędzie trawnika no i oczywiście podlałam ogródeczek. Właściwie to pojechałam na Młociny, głównie po to, by podlewać.  Ziemia znowu jak skała, ale wszystko nad podziw w dobrej formie.

Kwitnie Róża pomarszczona i Krzewuszki.



Ogniki powoli bieleją od kwiatów


Serduszka niezmordowanie też nadal kwitnie