Gryzą jak opętane. Z trudem wytrzymałam 2 godziny, ale powyrywałam chwasty, trochę wyrównałam krawędzie trawnika no i oczywiście podlałam ogródeczek. Właściwie to pojechałam na Młociny, głównie po to, by podlewać. Ziemia znowu jak skała, ale wszystko nad podziw w dobrej formie.
Kwitnie Róża pomarszczona i Krzewuszki.
Ogniki powoli bieleją od kwiatów
Serduszka niezmordowanie też nadal kwitnie