Są :-)
Wcale nie jest tak buro, jakby się można było spodziewać. Pewnie to też trochę za sprawą dzisiejszego słońca i ciepła.
Dzisiejsze obrazki z Młocin.
Berberys Juliany pochodzi z Chin i niestety często przemarza, ale póki jest, te kolory zachwycają.
Berberysy to moje ulubione krzewy, a jagódek mnóstwo, ptaki buszują, jak nas nie ma.
Dławisz w tym roku wyjątkowo obsypany owocami.
Irgi też trochę owocków mają.
Zastanawiam się czy ptaki jedzą te pęcherznicowe nasionka.
Ogródeczek trochę zaśmiecony nawianymi przez wiatr listkami, owocostanami klonów, ale pasuje to do pory roku. Nie ruszam tu już nic, wszystko czeka do wiosny i powrotu gospodarza. Ja tylko zaglądam i sprawdzam, czy nic złego się nie dzieje. Zimą w ROD-ach bywa przecież różnie. Na szczęście nasza działka jest usytuowana dość centralnie, na wprost Domu Działkowca, pod latarnią i kamerą ;-)))




