czwartek, 14 listopada 2019

Młociny nocą


Raczej późnym popołudniem, ale o tej porze roku 17.00 to już noc ;-)

Ostatnie porządki, oddanie zielonek na kompost, czekanie na kontener i ciemność nadeszła. Dzisiaj ja, bo syn już jedną nogą w Tajlandii, odlatuje do ciepłych krajów, by jak ptaki wrócić z wiosną.

Mając niewiele do roboty spróbowałam swoich i Huawei sił w nocnych zdjęciach. Z wielu zrobionych nadało się kilka, a i to daleko im do dobrych zdjęć. 

Ponieważ jednak ja nie robię zdjęć dla zdjęć, ale dla uwieczniania ogrodowych chwil rozmaitych, to tych kilka zostawiam na pamiątkę listopada 2019. 

To już 99. miesiąc od lipca 2011 kiedy rozpoczęłam 'działkowanie' i moją przygodę z ogrodem. Grudzień będzie setnym!

A zatem nocne obrazki 






Na dworze zimno, w domeczku olejaczek kupiony przez syna grzeje cudnie, nowa lampa daje cudne światło, a wokoło magiczne widoki roślin nocą.

Nigdy wcześniej nie byłam w tym ogrodzie wieczorem. Sama nie wiem dlaczego, a przecież to zupełnie inny świat, kiedy w ogrodzie zapada noc...

2 komentarze:

  1. Robią wrażenie te nocne obrazki! Kolory, kontrasty, linie - naprawdę odmienny, magiczny świat. I to ciepłe światło w oknie. Jest pięknie :-)
    Rozpoznaję pęcherznicę z jej baldachami suchych owocków. Co do grzybów - to chyba nie jest pionowe ujęcie tego powalonego pnia z grzybową hodowlą? Gdyby to był obumarły pień brzozowy, to mógłby być porek brzozowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, to nie jest zdjęcie powalonego pnia. Było za ciemno, pień jest teraz zakryty irgami, nie udało się zrobić jako takiego zdjęcia.
      Ten na zdjęciu to jest pień śliwy, ściętej kilka lat temu. Zostawiłem pień na wysokość ok. 1,5 metra do celów dekoracyjnych. Wyrastają na nim co i raz nowe grzyby. Te są nowe i widziałam ich wcześniej. Zdjęcie jest kiepskie, jak będę w następnym tygodniu, wezmę aparat i spróbuje zrobić lepszą dokumentację.
      Dziękuję za odwiedziny :-)

      Usuń