Strach z domu wyjść, a o ogrodzie można zapomnieć!
Tylko że się nie da. Pojechałam, pochodziłam wśród moich zieloności. Wprawdzie pod parasolem, ale jakoś od razu lepiej, bo za oknem to tylko ta szarość...
A zieleń bujna, soczysta, trawnik modry dywan, tulipany jak zaklęte stoją w pąkach niezmienne od wielu już dni. No to zapraszam na spacer po tych moich zielonościach :-)