Po raz kolejny, bo kocham jesień, a kolory jesieni chyba jeszcze bardziej ;-)
Do tego po 4 dniach pracy niemal non stop, bez szansy by wpaść na Młociny, ten dzisiejszy dzień, w słońcu, wśród tych kolorów, to niezwykle miła odmiana. A ogródek nie zaskoczył, tylko trochę liści, opadłych jabłek i brzoskwiń, poza tym ładnie, żywo i kolorowo.
Owocowo ;-)
I jeszcze kwitnący liliowiec. To Stella.
i Białoobrzeżony. Ja go bardzo lubię.















