Słonecznie, ciepło, bezwietrznie. Pieliłam grządki, robiłam ogrodowe porządki i gdyby nie wcześnie zapadający zmrok miałabym wrażenie, że to naprawdę wiosna. Ale poza kłami krokusów innych zbyt wyraźnych objawów wiosny w przyrodzie nie widać.
Za to Berberys Julianae zupełnie w tym roku nie przemarznięty.
Lawenda, której nie ścięłam, bo była ładna jesienią, teraz zaczyna się lekko budzić do życia
Na krzewach róż nadal zielone liście.
Hortensja Dębolistna też nadal ma te swoje kolorowe liście
Rokitnik zdobi szarymi gałązkami, a pod nim zieleni się Ubiorek Wieczniezielony
Gajowiec i Wiciokrzew Zaostrzony
Wielka to była przyjemność popracować kilka godzin w ogrodzie. Mam nadzieję, że zima jednak nie pojawi się już wcale.






