wtorek, 1 września 2015

Księżyc i Cabaret

Tajemniczy tytuł ;-)

Nie kryje się jednak za nim żadna sensacja. W aparacie było zdjęcie sprzed paru dni, kiedy księżyc, wielki i wspaniały był widoczny w szczególny sposób. Kiedy wieczorem zobaczyłam go na niebie, nie mogłam się oprzeć i sięgnęłam po aparat. Ale to są bardzo trudne zdjęcia i mój księżyc to po prostu białe kółko.


A Cabaret to moja trawa, która mnie tak zachwyca, że ciągle ją fotografuję. Ten Miskant nie tylko nic sobie nie robi z upalnej suszy, to jeszcze wypuszcza nowe kłącza i tańczy na wietrze. W czwartek, jeśli będzie do kupienia na tegorocznej wystawie Zieleń to Życie, dokupię kolejne.



Dziwaczkowa rabatka





Clematis Polish Spirit wprawdzie rozrośnięty, ale niemal nie kwitł i powoli jesiennieje ;-)


 Berberysowa jak zawsze niezawodnie mnie zachwyca






I tak zaczynam wrzesień. Ostatni upalny dzień, jutro wreszcie oczekiwany powrót polskiego klimatu, jutro też Borków.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz