PZD = Polski Związek Działkowców.
Od dzisiaj to Prawdziwe Zwycięstwo Demokracji
No nie jestem przekonana, bo jakoś przed wyborami wszyscy kochają działkowców, wiadomo jest nas parę milionów, ale święto jest, więc i ja pomimo późnej godziny, po pracy, wieczorem pojechałam dopieścić ogródek.
Głównie podlewałam, ale coraz mniej widać suszę w ogrodzie i gdyby nie trawnik i spore straty bylinowe byłoby jak dawniej. Ale ja, optymistka z natury, cieszę się tym co mam.
Kolejnym koszem jabłek
Niezwykłą uroda Cabaretu
Girlandami winogron...
I tak koniec sierpnia, przyszły tydzień wreszcie wizyta w Borkowie - w środę, wystawa Zieleń to Życie - w czwartek i nowe zakupy.
Jest na co czekać!




Poddaję się dzisiaj ;-(
OdpowiedzUsuńNie jadę podlewać, żar przepotworny, do tego stolica zakorkowana maksymalnie przed 1 września. Wszyscy wrócili i na gwałt kupują szkolne wyprawki. Okolice centrów handlowych to istne piekło. A że mieszkam obok Arkadii, nie ruszam się z domu. Jutro bladym świtem jadę podlewać, a potem to już wreszcie koniec mąk piekielnych ;-)
Pięknie jak w bajce. Masz kobieto zdolności niesamoite. Uroczy klimat sądzę, że nawet nie zauważa się , że parę metrów za siatką sąsiedzi podglądają ;)
OdpowiedzUsuńAlu, dziękuję! Sąsiadów prawie nigdy nie ma, a jeśli są, to nie są specjalnie zainteresowani, tym co u mnie, i odwrotnie:-)
UsuńMiło że mnie tu odnalazłaś.