sobota, 29 sierpnia 2015

Niech się święci Dzień Działkowca! ;-)

PZD = Polski Związek Działkowców.

No nie jestem przekonana, bo jakoś przed wyborami wszyscy kochają działkowców, wiadomo jest nas parę milionów, ale święto jest, więc i ja pomimo późnej godziny, po pracy, wieczorem pojechałam dopieścić ogródek.

Głównie podlewałam, ale coraz mniej widać suszę w ogrodzie i gdyby nie trawnik i spore straty bylinowe byłoby jak dawniej. Ale ja, optymistka z natury, cieszę się tym co mam. 

Kolejnym koszem jabłek


Niezwykłą uroda Cabaretu


Girlandami winogron...



I tak koniec sierpnia, przyszły tydzień wreszcie wizyta w Borkowie - w środę, wystawa Zieleń to Życie - w czwartek i nowe zakupy. 

Jest na co czekać!

3 komentarze:

  1. Poddaję się dzisiaj ;-(
    Nie jadę podlewać, żar przepotworny, do tego stolica zakorkowana maksymalnie przed 1 września. Wszyscy wrócili i na gwałt kupują szkolne wyprawki. Okolice centrów handlowych to istne piekło. A że mieszkam obok Arkadii, nie ruszam się z domu. Jutro bladym świtem jadę podlewać, a potem to już wreszcie koniec mąk piekielnych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie jak w bajce. Masz kobieto zdolności niesamoite. Uroczy klimat sądzę, że nawet nie zauważa się , że parę metrów za siatką sąsiedzi podglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, dziękuję! Sąsiadów prawie nigdy nie ma, a jeśli są, to nie są specjalnie zainteresowani, tym co u mnie, i odwrotnie:-)
      Miło że mnie tu odnalazłaś.

      Usuń