185 metrów to adres tego bloga, bo tyle ma ogródeczek, który zrządzeniem losu stał się moim nowym miejscem na ziemi w 2011 roku. To ogródek w ROD na Młocinach w Warszawie. Opisałam tu historię powstawania, budowania, kształtowania tego zielonego miejsca. To była codzienna relacja z pracy w ogrodzie. Dzisiaj to już historia. Dla mnie. Ogródeczek ma nowych właścicieli. Blog zamykam, nic tu więcej już nie napiszę, ale na pewno będę wracać do wspomnień.
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
I to co cieszy, bo rośnie
Trzmielina oskrzydlona już teraz rośnie wzwyż i wszerz codziennie i to w oczach
Trzmielina od Joasi też odbija pięknie po zimie. Była taka cudnie czerwona całą zimę, a teraz zielenieje w oczach.
Szafirkowo
Te złote gwiazdki wśród żurawek takie są miłe
Żurawa !
Rokitnik i Ubiorek. Co za para!
Hosta wielkolud od Hani- Anabelle
I Głogownik co zmarzł, ale nie całkiem jednak.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz