niedziela, 24 listopada 2013

Dygresja

Szukałam opowiastki o pisklęciu, które urodzone zbyt inne od pozostałych ginie, a natrafiłam na ten blog:

http://ladynoprofit.salon24.pl/541717,odmiency

Jakże trafnie ujęta kwestia RÓŻNICY. Całe życie buduję sobie twierdzę przetrwania, by sprostać przepaści, jaka dzieli mnie od ludzi. Jestem urodzonym samotnikiem i nie to mi przeszkadza. Nie rozumiem wściekłej agresji, z którą mam do czynienia, ilekroć znalazłszy się w jakiejś nowej społeczności zostaję zauważona, bo mam własne zdanie, bo mam odwagę myśleć inaczej, bo mam odwagę mówić to, co myślę.

Zajadłość małych ludzi już mnie NIE dziwi, bo ją rozumiem. Brak tolerancji przeradzający się w agresję zawsze jednak przeraża. Moim marzeniem jest świat, w którym każda inność, jakakolwiek by ona nie była, nie budziła niczyjej wrogości, była przyjmowana tak, jak odmienne odcienie zieleni na liściach niemal każdego drzewa i krzewu.

Urodę niejednego ogrodu buduje skala barw, ich odcieni, nabierających z wiekiem i upływem czasu jeszcze większej głębi i bogactwa.

Czy nie mogłoby być podobnie Z LUDŹMI?



1 komentarz:

  1. Też nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że wśród ludzi się to nie uda :(

    OdpowiedzUsuń