polecam kwiatowe wspomnienia lata w Od zera do ogrodu.
Na więcej nie ma czasu, wymiana opon i takie tam typowo damskie zajęcia. Łańcuch od piły mechanicznej zdjąć, ostrze od kosiarki zdemontować, oba zawieźć do ostrzenia.
Wczoraj ubrałam na biało Głogownika, na zielono gałązkami świerka co wrażliwsze pięknotki, a Hebe nadal kwitnie....
Wieczorem będę pisać dalej o Afryce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz