Dla odmiany po letniej wiośnie, dzisiaj wiosna zimowa.
Przemarzłam do tzw. kości, spędzając zaledwie kilkanaście minut wśród moich roślinek na Młocinach.
Oglądałam też zdjęcia z ogrodów na południu Polski pokrytych pierzynką śniegu!
Przemarzłam do tzw. kości, spędzając zaledwie kilkanaście minut wśród moich roślinek na Młocinach.
Oglądałam też zdjęcia z ogrodów na południu Polski pokrytych pierzynką śniegu!
My w centralnej Polsce na szczęście nie mamy tak źle, do tego moje rośliny nieokrywane wcale podczas zimy, zostały zahartowane tak, że takie zimne noce i dni to dla nich teraz żaden problem. Zielono na krzewach, zielono na ziemi, chociaż np. szafirki i tulipany do kwitnienia mają bardzo daleko.
Pierwsze narcyzy pod zieleniącymi berberysami, a po drugiej stronie ścieżki liliowce wystawiają coraz więcej zielonego.
Forsycja nadal nieśmiało
Runianka kwitnie!
Trzmielina oskrzydlona posadzoną późną jesienią cudnie się przyjęła.
Szafirkowa rabata pod jabłonką. W każdym zielonym wianuszku fioletowy czubek.
Trzcinnik Karl Foerster zielenieje ślicznie, jako pierwsza trawa w ogrodzie. Inne nadal suchulce.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz