Dzisiaj szybka wizyta na Młocinach, bo w planach jeszcze spotkanie z Południową Afryką, a właściwie winami RPA. O degustacji pewnie jeszcze napiszę, teraz chcę pokazać moje ogrodowe owoce, albo to co już wygląda obiecująco.
Najmarniej wyglądają wiśnie. Mało, bo zimno i wiatr ogołociły drzewka, ale zawsze widok miły dla oczu.
Za to inne drzewka - nektaryna, śliwa, jabłonki, brzoskwinie - zapowiadają spore zbiory.
Nadal kwitną moje czerwone róże, co to miały być Flammentanz, a napewno nie są.
Trojeść bulwiasta
Krwawnik Red Velvet zaczyna kwitnienie
Clematis Polish Spirit
I Krokosmie wśród kolorowego misz-maszu. Jeszcze nie kwitną, tylko mnóstwo zielonych liści wyrosło.





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz