Kiedy zima, zimno i śnieg wracam do mojego ogródeczka przeglądając, miesiąc za miesiącem, jak to tego lata było. Dobrze jest tak powspominać, ze zdumieniem odkryć, jak było kolorowo, ile jednak kwitło, owocowało, zieleniło się i powoli brązowiało i złociło się na koniec.
Czerwiec
Lipiec
Sierpień
Wrzesień
Lato 2015 też podsumowałam zdjęciowo. Dla porównania zapraszam na moje Wspomnienie lata , jakie zapisałam w listopadzie w ubiegłym roku.







































Każdy letni miesiąc ma swoje uroki, ale po maju czerwiec jest mi najmilszy.
OdpowiedzUsuńA Tobie, Krysiu?
Okazuje się, że minione lato było całkiem, całkiem...
Ach, te Twoje prztaczniki Christa! :)
Tak jak piszesz Basiu - każdy miesiąc lata ma swoją urodę, ale chyba rzeczywiście czerwcowa świeżość, takie bogactwo zieleni jest chyba pod koniec czerwca. A przetaczniki rzeczywiście rosną mi wspaniale i to już kolejny sezon. Rozmnożyłam je na wiele miejsc w ogrodzie. Te ich przedziwne kwiaty są z roku na rok coraz bogatsze.
Usuń