poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Bardzo dziwny kwiecień


Trochę w biegu, bo po pracy wpadłam na Młociny dokończyć cięcie zmarzniętych róż. Egzekucja zakończona, a szansa na ich odbicie minimalna. Tak to oceniam na teraz, ale może się zdziwię. Oby.

Poza tym to moja obserwacja - jeszcze nie widziałam takiego kwietnia. Wszystko rośnie w tym samym czasie. Primule obok przetaczników, sasanki i krwawnika, wszystkie krzewy w zielonych liściach, nawet Red Baron zielenieje!  Są zielone kępy jeżówek, floksów, bordowieją tawułki Astilbe a obok tulipany w pąkach. Do tego wszystkie, nawet te najstarsze maja pąki, chociaż rok temu były same liście.  

No trochę wariactwo, ale za to jest tak ładnie, zielono! Nie miałam aparatu, tylko kilka fotek z komórki. 







Jutro Borków.

Więcej z Młocin już w środę :-)

2 komentarze:

  1. Dzisiaj to 'szaleństwo' równoczesnego rozwoju trochę przystopowane. Na przemian deszcz ze śniegową krupą i słońce. Poza tym ziąb i wietrzysko. Ponoć jutro ma być podobnie. :(
    A piwonia skiełkowała? Moje powoli wychodzą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pogoda dzisiaj wróciła do początków marca ;-) Tak piwonie są dość spore. Zobaczę je dopiero we wtorek. Czas mi się kurczy coraz bardziej :-(
      Piekne są białe szafirki u Ciebie. Wiesz, nawet nie wiedziałam, że są i białe!

      Usuń