środa, 18 kwietnia 2018

Wiosenna inwentaryzacja :-)


Myślę, że to jest to, co robią wszyscy ogrodnicy w kwietniu ;-)

Po długiej zimie, śniegowej wiośnie w marcu, idziemy przez nasze ogrody od rośliny do ogrody, patrząc co już jest, jakie jest, czy jest? 

Szczególnie to ostatnie pytanie jest czasem trudne. Już wykopywać, czy jeszcze poczekać. Mam tak z hortensją dębolistną. Co roku jej mniej i chyba to już jej koniec. Nawet jak odżyje, to marnizna taka, że chyba się rozstaniemy. To zawsze trochę żal. 

Ale przecież są i miłe niespodzianki! Serduszka wyrosła jak krzak i cała w pąkach.



Ziemia spieczona, sucho a deszczu nie widać przez kolejne tygodnie. 
Ogród jednak daje radę


Wilczomlecz złocisty w pąkach




Kępy floksów


Szafirki jak wszędzie w ogrodach - jak czytam ;-) - niestety marnieją



Trzcinnik na tym etapie jest cudny. Potem mniej go lubię, ale nadal uważam, że to świetna trawa


Ubiorek wiecznie zielony zakwita. To kępka z rozsady. Stary ubiorek odbija, bo ścięłam go dla odmłodzenia przy ziemi.


Tawułki też zaskakują, bo w pełnym słońcu i w ziemi jak gliniany spiek pieknie rosną.


Karłowacieją też hiacynty.



Marmalade niezawodna odrasta


Pierwsza w tym roku sasanka. Ta miała być biała ;-)


Kolejny 'karzełek' 



Ostatnio nawiedzają mnie wątpliwości, ogarnia zniechęcenie, mój wrodzony optymizm, o którym piszę w notce o mnie, gdzieś zanika. To podobno poszpitalna trauma, może kwestia wieku, a może moja wrodzona potrzeba szukania czegoś nowego.

Wczoraj bardzo serio rozważałam wyprawę do Nigerii, by raz jeszcze odwiedzić stare miejsca z tej mojej afrykańskiej przygody, ale rozsądek  mnie powstrzymał. Północna Nigeria to nie jest region turystycznych wycieczek.

Nie zmienia to faktu, że tracę motywację, dawny entuzjazm, działam raczej z poczucia obowiązku, niż dla przyjemności. Pewnie wkrotce coś wymyślę, by to zmienić. 

Może jednak pojadę do Afryki ;-)


4 komentarze:

  1. Ojej, przykro mi czytać o spadku nastroju :(
    Chcę wierzyć, że jak przyszedł - tak minie. Rozumiem potrzebę wyzwań, odmiany - jednak Nigeria (choć bardzo podziwiam - przeczytałam wszystko) faktycznie niebezpieczna :/
    Będę trzymać kciuki za jakiś piękny pomysł, który porwie, zbałamuci i doda skrzydeł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuję jak zwykle jesteś bardzo mila i pomocna. Nastrój już lepszy, coś mnie dopadło chwilowo. A Nigeria - trudny i piękny etap życia, nie potrafię nie wspominać tego każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękną masz tę Serduszkę, zasilasz ją czymś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, tak jak wszystko kompostem. Obok mam kępy przetaczników, 3 z 2 padły, a ta co roku większa. Do tego susza, wody nie miałam do wczoraj, deszczu ? Kto widział deszcz? Jakaś super odmiana ;-)

      Usuń