Nie wiem, czy dziewięć lat to już stary ogród, ale na pewno dojrzały na tyle, że pomimo pogodowych uwarunkowań i mojego jednak ograniczonego dbania o niego wygląda tak, jak dzisiaj.
Ja ten widok bardzo lubię, chociaż pewnie doskonały nie jest.
Skosiłam trawę, nadal czeka mnie praca nad poprawianiem trawnika w wielu miejscach, ale jest nieco lepiej.
Kwitną orliki
Piwonie w pąkach, mróz ich nie uszkodził.
Kokoryczka miniaturowa też ma pączki
Rozchodnik biały niezawodny co roku.
Dzień raczej mało ogrodowy, szary, dość zimny, ale zawsze cieszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz