wtorek, 18 lutego 2014

Wiosenne przebudzenie

Czasu mam coraz mniej, bo praca, bo nowe plany ogrodowe, ale przecież ROD-owej posiadłości nigdy nie zaniedbam. Dzisiaj spędziłam tam - zaznaczam: w słońcu i cieple! - dobre parę godzin i wiem jedno na pewno. 

Nigdy, za nic, nie zostawię dobrowolnie tych 185 metrów, na których od zera stworzyłam coś, co zaczyna żyć niemal już wedle moich oczekiwań.
Jeśli nowe grunta będą, to będą jako drugie, chyba że los zdecyduje, że jednak ROD pójdzie pod koparki.
Po raz pierwszy, a jest to moja trzecia wiosna na Młocińskiej posiadłości, zobaczyłam jak moja praca daje efekty wiosną na taką skalę. Ogromnie dużo życia wszędzie. Pąki, nowe listeczki, kły rozliczne z ziemi wychodzą, zielone soki widać niemal gołym okiem. 
To jest też pewnie sprawa wiosny tej zimy, bo początki ubiegłych lat były jednak inne, ale tez nadal jest obawa, co dalej.

Czy kotki na wierzbie to jednak zapowiedź wczesnej wiosny?



 Krokusy coraz większe


Łebki szafirków pod jabłonką w sporych ilościach, ale czy zakwitną?


Pąki na trzmielinie oskrzydlonej


Podobne pąki na wszystkich krzewach, azalia japońska zieloniutka, hortensja dębolistna też ma pąki, jak tak dalej pójdzie, zazieleni sie mój ogródeczek za miesiąc.

Trawki


Trawki, ale widać też kły tojeści kropkowanej, takiej z żółtymi brzegami. Nazywa się 'Golden Aleksander'


 To mój zeszłoroczny zakup i uważam ją za bardzo dekoracyjną roślinę.




Przycięłam trzcinniki i jest porządek 


Berberyski


Nie mam już więcej zdjęć, słońce zaszło, a ja grabiłam, czyściłam, porządkowałam ciesząc się każdą chwilą po takiej długiej przerwie.

Jutro wizyta w nowym miejscu... No i co to będzie?

2 komentarze:

  1. Widzę, że wszystko już przygotowane na przyjście wiosny. Jestem Ciekawy tego nowego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uporządkowałam, by te wiosenne kwiaty nie pojawiły się wśród pozimowego śmiecia.
      Nowe miejsce cudne, tylko czeka mnie wiele, wiele pracy zanim to będzie, takie jak ja to widzę...;-))))

      Usuń