Dzień letni całkowicie, chociaż wiosenny. W środku dnia sporo ponad 20 stopni i piękne światło.
W taki dzień nie sposób nie pracować w ogrodzie, toteż wiele godzin spędziłam na kolanach, chociaż wydawało się, że nie ma tam co robić.
A tu chwasty szaleją, rabatki ze zbitą ziemią czekają na grabienie i spulchnienie ziemi, trawnik nadal wymaga grabienia, krokuski usunięcia przekwitłych kwiatów, rozchodniki wyczyszczenia z zeszłorocznych badylków, etc....
Ledwie żywa, ale szczęśliwa siedziałam sobie potem z herbatą w nieprawdopodobnie gorącym słońcu i cieszyłam widokiem moich roślin. Są na pewni wspanialsze ogrody, z pięknymi aranżacjami roślin, wielkie i doskonałe, ale przecież wiadomo, że dla każdego z nas ten nasz własny jest taki bliski, i tak cieszy.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz