Taki to etap, kiedy cała przyszła uroda roślinnych piękności siedzi zamknięta w foliowym woreczku. U mnie chwilowo - zanim pojada do ogrodu -pilnuje ich dobry duch pewnej kukiełki... Jest ktoś, kto zna tę postać :-)
A w foliowych woreczkach jest przyszła biała uroda, bo tak jak wcześniej pisałam, zapragnęłam białych kwiatów w ogródeczku.
Będą białe liliowce, łubiny i piwonie. Te kolorowe to kanny. I jedna pąsowa piwonia Red charm. Biała to Baroness Schroeder. A białe liliowce to Arctic snow. Zobaczymy - jak zwykle - co tak naprawdę wyrośnie.
Z piwoniami to dopiero początek mojej przygody. Jeszcze niedawno uważałam je za pospolite 'wypełniacze' rabat. Jak zwykle wszystko zależy od gatunku, odmiany.
Może będę rozczarowana ale oto one, PANIE PIWONIE:
Będą też nowe pacioreczniki, bardzo egzotyczne, bo Striata i Durban o kolorowych, pasiastych liściach. Kanny na razie do doniczek w domu, pozostałe kłącza po namoczeniu jeszcze dzisiaj pójdą do ziemi.
Tak mają wyglądać moje nowe kanny
A łubiny? Też niby pospolite, ale jak się patrzy na takie zdjęcia, czyż nie cuda!
Zdjęcie pochodzi z serwisu Świat kwiatów, gdzie także są moje wątki, Moje 185 metrów i Zielone w czterech ścianach.
Ile moich śladów i grafomańskiej historii w necie!
Mój łubin będzie, albo ma być, biały.
I jeszcze białe liliowce, wcale nie tak częste.
No właśnie - Ogrody wodne - bo może też rosnąć kiedyś nad moją sadzawką?
Plany mam piękne, tylko strach wielki, szczególnie przed wykopaniem dziury w ziemi, która wypełni się wodą.
Czy dam radę z roślinami?
Ryb nie zamierzam hodować!





Wiosenne szaleństwo opanowało miłośników ogrodów. Sama mu się poddałam i również zamówiłam sporo roślin: liliowce, żurawki, jeżówki. Czekam na ukorzenienie się różanych 'patyczków'. Łagodna zima im sprzyjała, bo są zielone i... pączkują.
OdpowiedzUsuńKrysiu, biała piwonia cudna, taka 'wypasiona' ;) Kolekcja pacioreczników imponująca. Radosnego tworzenia życzę :)
(bk)
Basiu, dziękuję :-) Piwonia to wypasiona na zdjęciu, a jaka będzie to się okaże;-)
OdpowiedzUsuńJeżówek w sieci już nie zamawiam, bo nie można polegać na kolorach. Czekam na 'Zieleń to życie'. W zeszłym roku kupiłam tam cudne jeżówki, takie silne i w pięknych kolorach. Też życzę Ci radosnej pracy w Twoim zielonym królestwie. Ileż to daje radości, ten kawałek ziemi!