środa, 19 marca 2014

Nowe roślinki



Taki to etap, kiedy cała przyszła uroda roślinnych piękności siedzi zamknięta w foliowym woreczku. U mnie chwilowo - zanim pojada do ogrodu -pilnuje ich dobry duch pewnej kukiełki... Jest ktoś, kto zna tę postać :-)

A w foliowych woreczkach jest przyszła biała uroda, bo tak jak wcześniej pisałam, zapragnęłam białych kwiatów w ogródeczku.

Będą białe liliowce, łubiny i piwonie. Te kolorowe to kanny. I jedna pąsowa piwonia Red charm. Biała to Baroness Schroeder. A białe liliowce to Arctic snow. Zobaczymy - jak zwykle - co tak naprawdę wyrośnie.

Z piwoniami to dopiero początek mojej przygody. Jeszcze niedawno uważałam je za pospolite 'wypełniacze' rabat. Jak zwykle wszystko zależy od gatunku, odmiany. 

Może będę rozczarowana ale oto one, PANIE PIWONIE:




Będą też nowe pacioreczniki, bardzo egzotyczne, bo Striata i Durban o kolorowych, pasiastych liściach.  Kanny na razie do doniczek w domu, pozostałe kłącza po namoczeniu jeszcze dzisiaj pójdą do ziemi.

Tak mają wyglądać moje nowe kanny


 

Oba zdjęcia pochodzą z fantastycznego portalu kannowego z niesamowitym zakresem wiedzy o tych egzotycznych jednak roślinach.

A łubiny? Też niby pospolite, ale jak się patrzy na takie zdjęcia, czyż nie cuda!


 Zdjęcie pochodzi z serwisu Świat kwiatów, gdzie także są moje wątki, Moje 185 metrów i Zielone w czterech ścianach

Ile moich śladów i grafomańskiej historii w necie! 

Mój łubin będzie, albo ma być, biały.

I jeszcze białe liliowce, wcale nie tak częste.


No właśnie - Ogrody wodne - bo może też rosnąć kiedyś nad moją sadzawką?


Plany mam piękne, tylko strach wielki, szczególnie przed wykopaniem dziury w ziemi, która wypełni się wodą. 

Czy dam radę z roślinami?

Ryb nie zamierzam hodować!

2 komentarze:

  1. Wiosenne szaleństwo opanowało miłośników ogrodów. Sama mu się poddałam i również zamówiłam sporo roślin: liliowce, żurawki, jeżówki. Czekam na ukorzenienie się różanych 'patyczków'. Łagodna zima im sprzyjała, bo są zielone i... pączkują.
    Krysiu, biała piwonia cudna, taka 'wypasiona' ;) Kolekcja pacioreczników imponująca. Radosnego tworzenia życzę :)
    (bk)

    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu, dziękuję :-) Piwonia to wypasiona na zdjęciu, a jaka będzie to się okaże;-)
    Jeżówek w sieci już nie zamawiam, bo nie można polegać na kolorach. Czekam na 'Zieleń to życie'. W zeszłym roku kupiłam tam cudne jeżówki, takie silne i w pięknych kolorach. Też życzę Ci radosnej pracy w Twoim zielonym królestwie. Ileż to daje radości, ten kawałek ziemi!

    OdpowiedzUsuń