Jakoś nie sposób nie pisać o tym, co ta pogoda wyprawia.
Skala zmian i zaskoczeń jest doprawdy szeroka. Po niemal letnich dniach, dzisiaj nie tylko wicher i zimno, ale nawet grad spadł. Niewielki, na krotko, ale był, akurat jak udało mi się dotrzeć na Młociny. A dotarłam z opóźnieniem, bo pęknięta rura nie tylko pozbawiła mnie wody na weekend, musiałam też udostępnić mieszkanie na instalację nowej. Na szczęście demolka nie była zbyt niszczycielska i nie trwała zbyt długo.
Skala zmian i zaskoczeń jest doprawdy szeroka. Po niemal letnich dniach, dzisiaj nie tylko wicher i zimno, ale nawet grad spadł. Niewielki, na krotko, ale był, akurat jak udało mi się dotrzeć na Młociny. A dotarłam z opóźnieniem, bo pęknięta rura nie tylko pozbawiła mnie wody na weekend, musiałam też udostępnić mieszkanie na instalację nowej. Na szczęście demolka nie była zbyt niszczycielska i nie trwała zbyt długo.
A na Młocinach właściwie bez zmian.
To chyba jednak nie Lepiężnik. Basiu, jak zajrzysz może rozpoznasz ;-)
Ale generalnie rabaty zielenieją, tutaj Gajowiec i Dąbrówka
Jagoda kamczacka Wojtek - lubię ją bardziej dla jej urody, niż owoców ;-)
Narcyzy trąbkowe zwane też żonkilami
A tu botaniczne, pełne
Szafirki pod Ognikami. Sporo tu żółtych liści, bo Ogniki ciężko chorowały w ubiegłym roku. Wyglądało to jak zaraza ogniowa, ale tylko je czyściłam z chorych liści i owoców, potem pogubiły sporo liści, ale teraz wyraźnie się regenerują, tylko jeszcze resztki suchych listków gubią.
Jutro chyba dzień przerwy od ogrodów, trzeba siły zbierać na czwartkowe prace ziemne w Borkowie. W środę jadę wszystko przygotować, potem ryjemy !












Roślina, o którą pytasz, to na pewno pierwiosnek. Tylko czy Pierwiosnek łyszczak (Primula auricula), czy Pierwiosnek omszony (Primula x pubescens)? Zerknij tu https://zojalitwin.wordpress.com/?s=pierwiosnek+omszony, może dopasujesz?
OdpowiedzUsuńO dziękuję! Ja znam pierwiosnki o tych miękkich, jakby wytłaczanych listkach, stąd mi ni pasował. Ten ma grube, mięsiste liście, które w dodatku nie znikają zimą. Skłaniam się do łyszczaka, ale oba są zbliżone.
UsuńTe pierwiosnki są mrozoodporne. Przez zimę trochę dolnych liści tracą, ale szybko wyrastają nowe.
OdpowiedzUsuńJesteś niezawodna Basiu! A w ogóle to jednak niesamowite jaka jest gama tych pierwiosnków. Niby jeden gatunek, a takie różnice.Łyszczak wart polecenia, bo i zimą wygląda ładnie na rabacie. Muszę posadzić ich więcej, bo sam to się raczej nie wysieje. Rośnie u mnie trzeci rok, ale dopiero w tym roku zakwitnie. Dostałam go jako 1 cm sadzoneczkę i takie właśnie rośliny własnego chowu cieszą najbardziej.
UsuńTen gatunek pierwiosnka łatwo rozmnaża się przez odzielanie nowych rozet, które tworzą się przy roślinie matecznej. Tak robię ze swoim. :)
OdpowiedzUsuńJak na razie nic tam nowego nie wyrosło. Ani śladu nowej rozety. Dzieliłaś własnie tego? Zoja pisze, by np. nie dzielić omszonego, a o Łyszczaku tylko o rozmnażaniu z nasion. Dzielę sporo roślin, ale tutaj nie widzę - jak na razie - niczego do podziału. Może jest za młody.
Usuń