poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Grad i wichura

Jakoś nie sposób nie pisać o tym, co ta pogoda wyprawia.

Skala zmian i zaskoczeń jest doprawdy szeroka. Po niemal letnich dniach, dzisiaj nie tylko wicher i zimno, ale nawet grad spadł. Niewielki, na krotko, ale był, akurat jak udało mi się dotrzeć na Młociny. A dotarłam z opóźnieniem, bo pęknięta rura nie tylko pozbawiła mnie wody na weekend, musiałam też udostępnić mieszkanie na instalację nowej. Na szczęście demolka nie była zbyt niszczycielska i nie trwała zbyt długo.

A na Młocinach właściwie bez zmian.



To chyba jednak nie Lepiężnik. Basiu, jak zajrzysz może rozpoznasz ;-)


Ale generalnie rabaty zielenieją, tutaj Gajowiec i Dąbrówka



Jagoda kamczacka Wojtek - lubię ją bardziej dla jej urody, niż owoców ;-)


Narcyzy trąbkowe zwane też żonkilami


A tu botaniczne, pełne



Tulipany ociągają się z kwitnieniem, ale niemal wszystkie mają już pąki.




Berberys Kórnik


Szafirki pod Ognikami. Sporo tu żółtych liści, bo Ogniki ciężko chorowały w ubiegłym roku. Wyglądało to jak zaraza ogniowa, ale tylko je czyściłam z chorych liści i owoców, potem pogubiły sporo liści, ale teraz wyraźnie się regenerują, tylko jeszcze resztki suchych listków gubią.


Jutro chyba dzień przerwy od ogrodów, trzeba siły zbierać na czwartkowe prace ziemne w Borkowie. W środę jadę wszystko przygotować, potem ryjemy !

6 komentarzy:

  1. Roślina, o którą pytasz, to na pewno pierwiosnek. Tylko czy Pierwiosnek łyszczak (Primula auricula), czy Pierwiosnek omszony (Primula x pubescens)? Zerknij tu https://zojalitwin.wordpress.com/?s=pierwiosnek+omszony, może dopasujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję! Ja znam pierwiosnki o tych miękkich, jakby wytłaczanych listkach, stąd mi ni pasował. Ten ma grube, mięsiste liście, które w dodatku nie znikają zimą. Skłaniam się do łyszczaka, ale oba są zbliżone.

      Usuń
  2. Te pierwiosnki są mrozoodporne. Przez zimę trochę dolnych liści tracą, ale szybko wyrastają nowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś niezawodna Basiu! A w ogóle to jednak niesamowite jaka jest gama tych pierwiosnków. Niby jeden gatunek, a takie różnice.Łyszczak wart polecenia, bo i zimą wygląda ładnie na rabacie. Muszę posadzić ich więcej, bo sam to się raczej nie wysieje. Rośnie u mnie trzeci rok, ale dopiero w tym roku zakwitnie. Dostałam go jako 1 cm sadzoneczkę i takie właśnie rośliny własnego chowu cieszą najbardziej.

      Usuń
  3. Ten gatunek pierwiosnka łatwo rozmnaża się przez odzielanie nowych rozet, które tworzą się przy roślinie matecznej. Tak robię ze swoim. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie nic tam nowego nie wyrosło. Ani śladu nowej rozety. Dzieliłaś własnie tego? Zoja pisze, by np. nie dzielić omszonego, a o Łyszczaku tylko o rozmnażaniu z nasion. Dzielę sporo roślin, ale tutaj nie widzę - jak na razie - niczego do podziału. Może jest za młody.

      Usuń